Jak dla mnie to Korwin-Mikke jest zbyt radykalny na prezydenta. Moim zdaniem trzeba przede wszystkm szukać kandydata, który nam konfliktów i wstydu nie narobi w polityce zagranicznej, czyli rozsądnego i dość umiarkowanego. Władza prezydenta jest na tyle mała, że nie musi moim zdaniem to być ktoś, z kim się zgadzamy w kwestii poglądów. Dlatego właśnie popieram postkomunistów naszych (choć z nimi akurat sie w poglądach raczej zgadzam), bo wiem, że nie będą na przykład wojować z Putinem (a walka z nim nikomu nie wyjdzie na dobre, choćby nie wiem jak stanowczy lub nieustępliwy był, szczególnie jeśi nie ma pojęcia o Rosji i mentalności ludzi w niej mieszkających) lub wciągać się w długie potyczki dyplomatyczne z Białorusią (do czego zachęca większość naszej prawicy). Krzysztof kaw. Bojar Received on Tue 09 Aug 2005 - 04:05:21 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET