Re: Wandystan: OT: Prezydent 2005

From: Prezydent Mandragoratu Wandystanu <aleksander.keller_usunto_at_wp.pl>
Date: Mon, 8 Aug 2005 08:54:51 +0200

> Poza tym (choć zabrzmi to teraz jak banał) Cimoszewicz będzie niestety
> kontynuacją "kwasizmu" w Pałacu Prezydenckim i łącznikiem między Olkiem
> i Jolką...
>
> S.

Ja Kwaśniewskiego nie lubię za to że stał się "prezydentem wszystkich polaków" choć wybrał go elektorat postkomuny (wtedy uzasadnione twierdzenie), podejmował decyzje sprzeczne z lewicowymi poglądami, sugerowały takie działania również jego wypowiedzi ("zawetuję każdą próbę zmiany ustawy antyaborcyjnej"). Prezydent Mitteraund [nie znam pisowni] - lider socjalistów francuskich nie tylko nie oddal legitymacji partyjnej gdy został prezydentem, ale po zakończeniu kadencji pierwsze kroki skierował do siedziby swojej partii. W SLD jest przeważający nastrój zniechęcenia i zawiedzenia Kwaśniewskim, że zapomniał o swoich korzeniach by wygrać II turę.

Poza tym nie widzę nic złego w kontynuacji jego polityki przez Cimoszewicza.

Cimoszewicz od razu zapowiedzial, że jest kandydatem obywateli a nie SLD (choć go wspiera) - zapowiedział tym samym niezależność od początku, nie jak A.K. (po plecach SLD na stołek). Tu się objawia jego uczciwość.

Dla ciekawości powiem, ze Cimoszewicz był w PZPR, startował w I wyborach prezydenckich jako kandydat nowum na scenie politycznej - komitetu wyborczego SLD (pierwsze użycie nazwy). Nie należał do matki-partii SLD - Socjaldemokracji III RP, wstąpił dopiero do nowej SLD w 1999 r..

pozdrawiam

A.B. Keller Received on Sun 07 Aug 2005 - 23:54:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET