W sprawie ostatnich działań KL Kultury (długie)

From: Michał P. Sobczak <ramzes_usunto_at_moja.infojama.pl>
Date: Sat, 9 Jul 2005 23:56:31 +0200


Witam.

  Obiecałem sobie, że nie będe się wtrącać w ten spór, żeby ktoś nie   zarzucił mi braku bezstronności, ale obserwując tę kłótnię (A.   Boreed contra A. Keller), już nie wytrzymałem... A nie zgadzam się w   pełni z żadną ze stron...

  I.
  Konto bankowe komisariatu.

  Komisariat Ludowy jest póki co jednostką organizacyjną o   nieustalonym statusie prawnym. Miejmy nadzieję, ze kiedyś ten   problem się rozwiąże, mam już co do tego pomysł. Z racji tego, że   ustawa o finansach publicznych (UFP) mówi, że "pozostałe dochody   administracji publicznej stopnia centralnego" (potciągnijmy pod to   także darowizny, spadki, zapisy etc.) stanowią dochody budżetu państwa,   który to budzet może być dzielony przez Prezydenta (ew. RKL) i   wyłącznie na podstawie ustawy. Zatem, Komisarz Kultury, jako kierownik   jednostki budżetowej (dla ułatwienia taką formę prawną Komisariatowi   przyznam) nie ma prawa dysponować z wolnej ręki środkami na koncie,   choćby stanowiły one dochody własnie tej konkretnej jednostki   budżetowej.

  Prezydent samodzielnie ma prawo do określania wysokości jedynie wydatków   sztywnych i to na dodatek w dość wąskim korytarzu wahań, ponieważ   wszystko dość sztywno określa UFP, nie wspominając przy tym o   jakichkolwiek odpisach na działalność poszczególnych Komisariatów.   UFP przyznaje równiez Radzie Komisarzy prawo do ustanawiania wydatków   bieżących do kwoty pięciuset engelsów- samodzielnie, powyżej tej   kwoty, za zgodą Churału Ludowego. Z mojej interpretacji tego zapisu,   jak również z praktyki Rady Komisarzy Ludowych dwóch poprzednich   kadencji wynika, że wydatki takie są określane ściśle co do kwoty   oraz ściśle co do tytułu, jak równiez wskazywany jest ich dysponent,   który ma obowiązek zastosować się do uchwały Rady Komisarzy Ludowych   co do kwoty i tytułu rozdysponowania przeznaczonych środków. Zatem   Komisarz będzie dysponentem środków publicznych wyłącznie wtedy i w   takim zakresie (bardzo sztywno określonym), kiedy Rada Komisarzy   Ludowych, ew. Churał, przy większych kwotach, na to pozwoli.

  Natomiast co do samego istnienia rachunku bankowego mam już mniejsze   wątpliwości. Co prawda ustawa mówi, że dochody powinny być   gromadzone na koncie "dochody", ale nie widzę przeciwwskazań, żeby   Komisarz miał przelewać pod koniec miesiąca zawartość rachunku na   konto "dochody". Oczywiście, według przedstawionej wyżej   interpretacji istnienie rachunku jest bezcelowe, z racji tego, że   ani wpłacający, ani Komisarz nie wiedzą, co się z tymi pieniędzmi   stanie (nie jest przecież powiedziane, że trafią one właśnie na   kulturę), aczkolwiek nie jest ono niezgodne z prawem.

  II.
  Dwa edykty.

  Cieszę się niezmiernie, że Komisarz działa, chce coś robić,   stymulowac kulturę. Ale niestety co do tych dwóch edyktów mam sporo   zastrzeżeń... Po pierwsze są to błędy, które w nich występują. Także   ortograficzne. Dokumenty napisane są chaotycznie, obejmują temat   wycinkowo i urywkowo, pojawia się tam słowo "Minister" i   "Rozporządzenie", a tak w Wandystanie nie nazywa się kieronik   działu adminsitracji rządowej, ani podustawowy akt normatywny   władzy wykonawczej...

  Dodatkowo kazdy z edyktów przewiduje przydzielanie komuś pieniędzy   przez Komisarza. Warto zwrócić na to uwagę, ze bez względu na to,   skąd Komisarz te pieniądze weźmie, będą to zawsze dochody budżetowe   ("pozostałe dochody administracji publicznej szczebla centralnego"-   art. 2 ust. 1 lit. d UFP z dnia 27 grudnia 2005 r., DPMW 1/2005   poz.5), a więc dysponowanie nimi przez Komisarza z wolnej ręki jest   niemozliwe, zatem oba edykty są niezgodne z aktem prawnym wyższego   rzędu, czyli UFP, która dysponowanie środkami publicznymi przyznaje   Prezydentowi- w wąskim korytarzu wahań i Radzie Komisarzy (ew. za   zgodą Churału Ludowego).

  Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz, mianowicie zapisy Konstytucji   Mandragoratu Wandystanu, która mówi, ze edykty wydawane są na   podstawie konstytucyjnej lub ustawowej delegacji, przez uprawniony   organ w zakresie wskazanym w delegacji 9art. 8.). Jako, że Komisarz nie   posiada delegacji [jak również nie posiada; gdyby delegacja wygasła,   akt normatywny straciłby moc obowiązującą na skutek uchylenia   podstawy prawnej] do okreslenia w drodze edyktu wysokości, warunków   i trybu przyznawania dofinansowań oraz nagrody. Co więcej, ustawa,   która dotykałaby kultury iw ogóle nie istnieje! Pozwolę sobie obalić   od razu stwierdzenie, że edykty były wydane w celu realizacji   uprawnień, bo z powołanego zapisu wynika, że w Wandystanie nie ma   samoistnych aktów podustawowych i do wydania każdego takiego   potrzebna jest szczegółowa delegacja aktu ustawodawczego. Co więcej,   uprawnienia Komisarza Kultury są uregulowane WYŁĄCZNIE aktem   nieustawodawczym, Edyktem Prezydenta Mandragoratu, w związku z czym,   nie można powoływać się na to uprawnienie przy wydaniu edyktów,   nawet jeśli uznamy, ze samoistne aktu nieustawodawcze rakże w   Wandystanie występują, wszakże akt podustawowy nie może dawać nawet   bardzo ramowej delegacji do wydania innego aktu podustawowego.

  Pozwole sobie nie zgodzić się z Tow. Kellerem. Tow. Boreed słusznie   zwrócił uwagę, ze tego typu instytucji (stypendiów, nagrodód,   dotacji) edykt póki co ustanawiać nie może. Nie może, ponieważ żaden organ   nie posiada do tego konstytucyjnej lub ustawowej delegacji, a nadto   wiąże się to z dysponowaniem środkami publicznymi, a zatem proces   ustanawiania takiej instytucji wymagałby równiez zmian w UFP (chcemy   mieć w końcu spójne prawo; można stosować różne zasady, typu przepis   ogólny unieważnia szczególny, ale jeśli chcemy mieć spojne prawo, to   lepiej, aby nie często zdarzały się okazję do stosowania tych   zasad).

  Napisał Tow. Keller, że Komisarz ma pewien zakres obowiązków i pewne   pole manewru. Owszem. Ma. Ale póki to pole manewru nie jest   ustanowione ustawą zawierającą szczegółowe delegacje do stanowienia   powszechnie obowiązującego prawa, Komisarz nie może, choćby był nie   wiem jak aktywny, ustanowić żadnej powszechnie obowiązującej normy.   Natomiast jeśli ustawa stosowne delegacje będzie zawierać, nie widze   przeszkód na drodze utworzenia nagrody, stypendium, czy dotacji   nieustawodawczym aktem prawnym.   

  Znów ustanawianie nagrody, stypendium i dofinansowania aktem   urzędowym, który nie ma mocy powszechnie obowiązującej i nie może   stanowić podstawy do decyzji wobec obywateli, a jest jedynie aktem   wewnętrznego urzędowania (uchwała, zarządzenie etc.) jest   najzwyczajniej w świecie bezcelowe, pozbawione sensu i średnio   udane, bo do wszystkich trzech instytucji potrzebne są pieniądze,   których inaczej niż na podstawie UFP wydać się nie da. Nie   przyniesie to po prostu założonego skutku.

  Co z tego wynika:

  1. Darowizny przekazane Komisariatom stanowią dochód budżetowy,
  2. Komisarz nie może z wolnej reki dysponować dochodami Komisariatu
  3. Istnienie konta KL nie jest bezprawne, ale jest bezcelowe,
  4. Edykty nie są wazne, ponieważ brak jest podstawy prawnej do ich wydania,
  5. W wypadku uzyskania ustawowej delegacji, nie ma przeszkód na drodze ustanowienia nagród, dotacji i stypendiów za pomoca nieustawodawczego aktu normatywnego.

  Jeśli do Trybunału Ludowego wpłyną stosowne skargi, to, co napisałem   powyżej potwierdzone zostanie wyrokiem sądowym.

  Ponadto proszę obu panów (przy czym Pana Boreeda szczególnie) o   bardziej parlamentarne zachowanie. Żyjemy w cywilizowanym kraju,   jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, więc nie obrażajmy się nawzajem,   zachowujmy się kulturalnie, podchodźmy do spraw spokojnie, bez   emocji, które czasem potrafią wszystko tylko popsuć i prowadzą do   eskalacji konfliktu. Ja rozumiem, że w momencie, kiedy ktoś atakuje   człowieka, zaczynają działanie naturalne mechanizmy obronne, a   najlepszą obroną staje się atak, ale komunikacja poprzez maile ma to   do siebie, że występują spore opóźnienia i można przed wysłaniem   komunikatu dobrze go przemysleć...

  Mam nadzieję, ze nikt z powodu tak błahej sprawy nie pobije   nikogo słuchawką od telefonu...

-- 
Michał Paweł Sobczak
Dekameron Wszechjutrzni
Generalny Inspektor Skarbu
*** http://www.wandystan.only.pl/ ***
Gadu- gadu: 3186643  ::   ICQ:331193240
tlen: michal-sobczak
Received on Sat 09 Jul 2005 - 14:56:33 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET