Towarzysz najwyraźniej dawno nie było w MW. W czasie kampanii wyborczej Tow. Lepki zadał publiczne pytanie Grigorijowi czy podpisze umowę o wspólnym obywatelstwie z Sarmacją. Powiedział że podpisze. Tow. Lepki deklarował izolacjonizm, a więc i niepodpisanie tej umowy i był czas na debatę. Lud zagłosował za Grigorijem. Więc raczy towarzysz wybaczyć, ale nic nie spadło z nieba ostatnim czasy prócz szczątków Stacji Orbitalnej oczywiście.
> Nie chodzi o to,
> czy mi to pasuje, bo chętnie pojadę do KS szerzyć wandyzm, stamtąd jestem,
> nigdy się tego nie wyparłem. Ale nie podoba mi się, że wczoraj Tow. Pupka
> bił czołem w asfalt placu Żenady jak przed nadmandragorem.
A konkretnie w którym momencie to robił? Ja widziałem tam wielką wzajemną życzliwość i radość. Nie było żadnego podlizywania się żadnej ze stron.
> A jednak dzisiaj
> to sarmacki książę, były mandragor. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby
> świętować jak gospodarz, który przyjmuje gości z, jednak,
> monarchofaszystowskiej zagranicy, czyli uboższych w rozumie i wiedzy o
> konstrukcji wspaniałej przyszłości dla wszystkich ludzi. Czułem się jak
> obywatel sarmackiej prowincji, zaskoczony w dodatku informacją o umowie
> obustronnej, a nie jak dumny obywatel Mandragoratu, który świętuje
> sześciolecie, na które przybyli dawni Wandowie, dzisiaj sarmaccy oficjele.
Przykro mi że takie mieliście odczucia...
-- Rzecznik SBReceived on Sun 12 Dec 2010 - 10:32:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET