Witam,
Odezwą się pewnie głosy, zem zdrajca i chuj mi do tego ale zadam to pytanie
bo mnie nurtuje. Zanim jednak to uczynię chcę zaznaczyc, ze w pełni będę
miał swoje zdanie kiedy zapoznam się z logami ze sławetnego jubelowego irca.
A pytanie mam takie:
Jak godzicie poparcie dla marszu Radzieckiego z jego imperialistyczna i
kolonialistyczną działalnością i retoryka jako O'Rhady w ramach, poprzez i z
zasady tego czym jest lub raczej tego czym chciałby O'Rhada aby Morvan był?
Zaznaczam, że jego tłumaczenie, ze MW zajmując Perrunarę/Zongyę u ganic
Al-Rajnu (w czym miałem swoj udział) jest tym samym co zajęcię przez Morvan
Samudy, jest z głębi dupy wyjęte. Samuda nie była ziemią niczyją, była już
wypelniona treścią przez osoby trzecie, która to treśc z gruntu
imperialistycznie wypełnił Morvan zmieniając ją do cna. Różni się rowniez
Anhalt od Say tym, ze zajęcie tej drugiej nie było dobrowolne. W świetle
tym, nawet inkorporacje (złe i kefaszystowskie) dokonywane onegdaj przez
Sarmację są mniej w swojej zasadzie imperialne, bo w duzym stopniu
dobrowolne. Choc bez oglądania się na opinię miedzynarodowa, a uzgadniane
jedynie dwustronnie, są jednak bardziej do przyjecia niz jednostronna
działalnośc O'Rhady.
W tym kontekscie czy popieranie rewolucyjnych działan odwolujacego się do
betonowego stanowiska Radzieckiego nie jest przymykaniem oczu na jego inne
dzialności które w swojej zasadzie i intencji a także istocie owemu
betonowemu "prawdziwem" wandyzmowi przeczą? I czy (to pytanie kolejne)
istnieje monopol rRdzieckiego na "prawdziwy wandyzm"? Mieliśmy bowiem u
zarania MW khandyzm-winnyczm, mieliśmy pornosocjalizm z późniejszym silnym
elementem anarchizującego perunizmu-ingawaaryzmu z silną opozycją
betonowego wandyzmu, teraz mamy pupkizm z neobetonową opozycją
Struszyńskiego i dorywczym (!) neobetonizmem Radzieckiego. Zresztą im bliżej
współczesności tym trudniej patrzeć obiektywnie na pewne nurty na łonie
wandyzmu. Teoretyzuję, ale przez to, że działam w sposób nikły i w MW i
nikły w Sarmacji (w MW na LD i w Encyklopedii w KS na forum i grając w
statki) mogę popatrzeć z zewnątrz, no i zadać konkretne pytania. Na które
oczekuję odpowiedzi bez odnoszenie sido tego, że jestem zdajca i nie mam
prawa dbac o dobro MW. O ile zechce Wam się odpowiadać zamiast napierdalac
się kto miał rację na ircu.
Szcziszczat Szczandystan!
--
Ivo
ps. wybaczcie literowki, ale mialem kilka minut na nie swoim kompie i nie
chcialo mi sie poprawiac:*
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sun 12 Dec 2010 - 09:19:41 CET