Re: Wandystan: Marsz na Genosse

From: Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 12 Dec 2010 05:19:05 +0100


Czołem Pupka!

> Czołem! Nie odnoszę się do treści odezwy, bo z buntownikami się nie dys-
> kutuje. Nie mogę natomiast nie odnieść się do otwarcie zadeklarowanego
> wypowiedzenia posłuszeństwa przez nieformalnego zarządce sporej części
> Mandragoratu, jaką jest Zongya. Towarzyszu, apeluję do Was — nie podnoś-
> cie ręki na Władzę Ludową! Dobrze wiecie, jak się to kończy.

Jakaż to Władza Ludowa - która z wrogiem się brata, która ceni bardziej zdradzieckich monarchofaszystów niż głos ludu pracującego... która wykazuje się stałą indolencją w kwestiach ważnych?

> Ani ja, ani
> (jak sądze) Wy, nie chcecie rozlewu krwi, a zaznaczam, że żołnierze SAL
> już od dawna z niechęcią patrzyli na rosnące w siłę zręby zongijskiej siły
> militarnej, nie mające żadnego umocowania prawnego a próbujące odgrywać
> rolę konkurencyjną względem SAL.

Towarzyszu, jakie SAL... jak wiadomo od dawna nie ma dobrego dowódcy (ostatnim był chyba PZL, co go właśnie stracili), SAL jest już tylko wydmuszką - żołnierze są zdemoralizowani, nie mają żadnych rozkazów, sprzęt, i tak kiepski, bo dobry, rodzimy wyeksportowano, a kiepski sprowadzono (wiadomo, kto na tym handelku zarobił!) jest podniszczony, brakuje zaopatrzenia. Obraz nędzy i rozpaczy ten SAL!

Siły Zongijskie tymczasem chronią najbardziej niespokojną granicę Mandragoratu, brali udział w zabezpieczaniu Anhaltu, stale ćwiczą, dużo czytają i są ostrzy jak brzytwa. To de facto jedyna jako tako zorganizowana część sił zbrojnych - bo, jak niegdyś wspominałem, Zongyańska Armia Ludowa jest integralną częścią SAL. Nijak nie konkurują, no bo jak można konkurować z własnym wojskiem.

> Meldunki z zachodnich rejonów kraju jed-
> noznacznie potwierdzają, że żołnierze rwą się do walki, a powstrzymywani
> są jedynie przez zdezorientowanych dowódców, którzy nie wiedzą czy wol-
> no im otwierać ogień do wojsk dotąd sojuszniczych.

Ha, owszem, rwą się... żeby tylko przejść na naszą stronę. Do tej pory zanotowaliśmy tylko jeden przypadek otwarcia ognia do postępujących sił postępowych. Przy ok. 30 zameldowanych kontaktach z innymi oddziałami SAL, w 22 doszło do przejścia niemal całych oddziałów na naszą stronę, przy kolejnych 7 siły te poddały się bez walki (przy czym również część żołnierzy przyłączyło się do rewolucji), a owa jedyna walka dotyczyła niewielkiej kompanii specjalnej, złożonej z funkcjonariuszy SB - którym zresztą po dwóch minutach zabrakło amunicji, albo broń się pozacinała, przez co musieli podać tyły.

> W was też widzę nie pragnienie frontalnego starcia, szkodliwego dla
> Mandragoratu, ale frustrację wynikającą z innego odczytania sytuacji MW.
> Dlatego też nie chcemy traktować Was od razu jako rebelianta — stawiamy
> natomiast ultimatum.

My? Czyżby Mandragor Pupka przyjął już pluralis majestatis?

> Towarzyszu Radziecki, macie dobę. Jeśli do północy nie wycofacie się
> w granice Zongyi, zostaniecie potraktowani jak każdy, kto występuje siłą
> przeciwko legalnym władzom i przynosi na bagnetach śmierć i pożogę.

Nie uda się wam stłamsić walki o równość i demokrację. O prawdziwą dyktaturę proletariatu. To właśnie niosą na bagnetach żołnierze wandejscy (nie tylko zongyańscy!), którzy przez Lud Pracujący są witani w Perunarze i Precelii chlebem i solą.

> To nie jest droga, którą bolszewik powinien podążać w państwie dyktatury
> proletariatu, gdzie raptem przed miesiącem miał świeckie prawo wystarto-
> wać w wyborach i objąć stolec prezydencki, gdzie ma też prawo inicjatywy
> ustawodawczej i zasiada w parlamencie.

Cóż, kandydat, którego poparłem, nie wykazał się niczym przez ostatni miesiąc. Pod projektem konstytucji dyskusję toczył tylko tow. Struszyński, a nikt inny - mimo zapowiedzi - nie raczył się wypowiedzieć. Teraz wy, towarzyszu, chcecie z opóźniania debaty nad tąż konstytucją uczynić szantaż wobec rodzącego się ruchu rewolucyjnego.

W obliczu tak dalekiej indolencji władz, która jest wam, jako posiadającemu właściwie dyktatorskie uprawnienia na rękę, prawdziwy bolszewik widzi tylko jedno właściwe wyjście - drogę rewolucji.

--
☭ PTR
Received on Sat 11 Dec 2010 - 20:19:30 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET