Re: Wandystan: Marsz na Genosse

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 12 Dec 2010 02:44:56 +0100


W dniu 11 grudnia 2010 21:47 użytkownik Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Czołem Towarzysze!

CzoÅ‚em! Nie odnoszÄ™ siÄ™ do treÅ›ci odezwy, bo z buntownikami siÄ™ nie dyskutuje.  Nie mogÄ™ natomiast nie odnieść siÄ™ do otwarcie zadeklarowanego wypowiedzenia posÅ‚uszeÅ„stwa przez nieformalnego zarzÄ…dce sporej części Mandragoratu, jakÄ… jest Zongya. Towarzyszu, apelujÄ™ do Was — nie podnoÅ›- cie rÄ™ki na WÅ‚adzÄ™ LudowÄ…! Dobrze wiecie, jak siÄ™ to koÅ„czy. Ani ja, ani (jak sÄ…dze) Wy, nie chcecie rozlewu krwi, a zaznaczam, że żoÅ‚nierze SAL już od dawna z niechÄ™ciÄ… patrzyli na rosnÄ…ce w siłę zrÄ™by zongijskiej siÅ‚y militarnej, nie majÄ…ce żadnego umocowania prawnego a próbujÄ…ce odgrywać rolÄ™ konkurencyjnÄ… wzglÄ™dem SAL. Meldunki z zachodnich rejonów kraju jednoznacznie  potwierdzajÄ…, że żoÅ‚nierze rwÄ… siÄ™ do walki, a powstrzymywani sÄ… jedynie przez zdezorientowanych dowódców, którzy nie wiedzÄ… czy wolno  im otwierać ogieÅ„ do wojsk dotÄ…d sojuszniczych.

Również w Genosse sytuacja zostaÅ‚a opanowana — poczÄ…tkowy chaos, powstaÅ‚y kiedy Rektor wraz z grupÄ… swoich zauszników, nierobów-gryzi- piórków i warchołów, zaczÄ…Å‚ objeżdżać Å›ródmieÅ›cie wygÅ‚aszajÄ…c antyrzÄ …dowe hasÅ‚a przez megafony, zostaÅ‚ szybko opanowany przez oddziaÅ‚y Milicji Obywatelskiej i dwie armatki wodne. Aresztowane mÅ‚odych, agresywnych  ludzi — typowych bumelantów szukajÄ…cych rozrywki, a nie pracÄ™. Zdecydowana wiÄ™kszość zgromadzonych wciąż jeszcze licznie na Placu Å»enady mieszkaÅ„ców, po wysÅ‚uchaniu wyjaÅ›nieÅ„ zapÅ‚onęła sÅ‚usznym gniewem  skierowanym przeciw bananowym nierobom. Okrzyki "Studenci do nauki ! Rektorzy do roboty! Zongijczycy do Zongyi!" rozbrzmiewaÅ‚y jeszcze dÅ‚ugo w nocy. Sam rektor wraz z grupÄ… podżegaczy zamknÄ…Å‚ siÄ™ na Ludowym  Uniwersytecie, wywiesiÅ‚ z okien transparenty i krzyczy przez megafony  o autonomii Uniwersytetu której nikt nie zamierza gwaÅ‚cić.

Towarzyszu Radziecki, z Rektorem gardÅ‚ujÄ…cym bo zatkano mu usta kiedy akurat miaÅ‚ ochotÄ™ na nieskrÄ™powanÄ… ekspresjÄ™ dyskutować nie zamierzam. Natomiast dobrze rozumiem Wasze oburzenie. Też czÄ™sto, gdy sprawy w Mandagoracie szÅ‚y nie po mojej myÅ›li, miaÅ‚em pokusÄ™ użycia jakiej bÄ…dź siÅ‚y, aby zapobiec szkodliwym wedÅ‚ug mnie tendencjom. W was też widzÄ™ nie pragnienie frontalnego starcia, szkodliwego dla Mandragoratu, ale frustracjÄ ™ wynikajÄ…cÄ… z innego odczytania sytuacji MW. Dlatego też nie chcemy  traktować Was od razu jako rebelianta — stawiamy natomiast ultimatum. Towarzyszu Radziecki, macie dobÄ™. JeÅ›li do północy nie wycofacie siÄ™ w granice Zongyi, zostaniecie potraktowani jak każdy, kto wystÄ™puje siłą przeciwko legalnym wÅ‚adzom i przynosi na bagnetach Å›mierć i pożogÄ™. To nie jest droga, którÄ… bolszewik powinien podążać w paÅ„stwie dyktatury proletariatu, gdzie raptem przed miesiÄ…cem miaÅ‚ Å›wieckie prawo wystartowaÄ ‡ w wyborach i objąć stolec prezydencki, gdzie ma też prawo inicjatywy ustawodawczej i zasiada w parlamencie.

Z WandÄ…!
Ukochany i Umiłowany Przywódca
Mandragor Alojzy Pupka Received on Sat 11 Dec 2010 - 17:44:57 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET