> Towarzyszu, siły rewolucyjne z Zongyi posuwają się naprzód, ale nie aż
> tak szybko ;-) Proponuję tymczasowo przenieść się do naszych sił - aby
> potem triumfalnie, wraz z zongyańskimi czołówkami wkroczyć do Genosse,
> albo - alternatywnie - zorganizować miejską guerillę do walki z
> reakcyjnymi opresorami z wierchuszki.
E, kolejne bezpłciowe pieprzenie. Wy chyba nigdy z tej Zongyi nie wyjdziecie. Genosse cała aż kipi. Tutaj wszyscy mówią tylko jedno: Pupka to zdrajca, tyran, który cenzoruje prawdziwych wandejczyków bez wyroku sądu, ba, w ogóle bez jakiejkolwiek przyczyny! Tutaj już wydano wyrok śmierci. Wszyscy mieszkańcy są już uzbrojeni i przeszukują każdą jedną dziurę w poszukiwaniu tego sarmackiego agenta.
> Mam nadzieję, że nasza akcja przywiedzie władze do opamiętania - i nie
> zdecydują się one skierować naszych dzielnych chłopców z SAL do
> bratobójczej walki z siłami prawdziwej rewolucji. Zresztą, nawet
> jeśli, to efekty mogą być inne, niż się spodziewają. Do tej pory
> napotykane oddziały z Perunary zdecydowanie wsparły nasze działania,
> powołując własne Rady Żołnierskie i rozstrzeliwując oficerów.
To niech znajdą zdrajcę narodu!
Wygląda jak Kefas, aczkolwiek ubrany może być jak typowy mandragor.
I gdzie jest prezydent? Też pewnie spiskuje z monarchofaszystami?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 11 Dec 2010 - 14:21:10 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET