> Ja myślałem o tytułach indywidualnych - w sensie zniesienia hierarchii
> tytułów awangardy - a zasłużonym nadawać konkretne tytuły np. w
> oparciu o dziedziny w których się zasłużyli. Czyli np.
> sekretar/sekretara za zasługi w biurokracji, onomatopej albo dekameron
> - za zasługi literackie, megaprins - to mi brzmi gospodarczo, podlord
> - za zasługi w działalności lokalnej (skojarzenie z dreamojęzycznym
> "landlord") itp. Ostatecznie całkowicie zindywidualizować tytuły i
> każdy dostawałby swój własny, spersonalizowany tytuł.
>
> Ale dla mnie tytuły to temat całkowicie poboczny. Zawsze byłem wobec
> nich nieco sceptyczny.
>
> To monachofaszystowska pozostałość, ale część naszej tradycji. Nadawanie
indywidualnych tytułów to nie to moim zdaniem. Bardziej to przypomina ordery
za świetną pracę na określonym odcinku.
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 23 Nov 2010 - 03:09:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET