Króciutka mowa - bo takie są najwandniejsze

From: Grigorij <mistrzu.007.1_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 18 Nov 2010 14:53:53 +0100


Towarzysze i towarzyszki!
Sceptycy i huraoptymiści!
Defetyści!
Pedały!
Wandejczycy!
Morvańczycy!
Winkowie!
Sarmaci!
Scholandczycy!
Dreamlandczycy
Sophio Loren!
Szpiedzy na usługach obcych mocarstw!

Zapadła decyzja, kolektywna decyzja wszystkich którym na Wandystanie jeszcze zależy. Zdecydowaliście moi drodzy, że to JA, skromny prowincjusz Grigorij powinienem pokierować Mandragoratem w tych ciężkich czasach.
Czasach zła i pogardy, czasach gdy seks nie jest już darmowy. Towarzysz prezydent Lepki, powiedział, że moja prezydentura będzie pudrowaniem trupa. Wandystan jednak jeszcze nie umarł, jest co prawda w stanie śmierci klinicznej, ale możemy go odratować. Dokonamy tego wspólnymi siłami, odrzućmy na bok defetyzm i spróbujmy chociaż, żeby Wandystan dobrze wyglądał w trumnie. Co do moich działań, za dużo jeszcze o tym powiedzieć nie mogę, nie jestem jeszcze prezydentem, na razie kolektyw Mandragorski sprawdza moje powiązania ze scholandzkim wywiadem i jeszcze nie orzekł czy nie jestem przypadkiem szpiegiem. Jak na razie moje priorytety się nie zmieniły, także zainteresowanych moimi działaniami odsyłam do programu.

--
Grigorij
Received on Thu 18 Nov 2010 - 05:54:17 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET