Zapadła decyzja, kolektywna decyzja wszystkich którym na Wandystanie
jeszcze zależy. Zdecydowaliście moi drodzy, że to JA, skromny
prowincjusz Grigorij powinienem pokierować Mandragoratem w tych
ciężkich czasach.
Czasach zła i pogardy, czasach gdy seks nie jest już darmowy.
Towarzysz prezydent Lepki, powiedział, że moja prezydentura będzie
pudrowaniem trupa. Wandystan jednak jeszcze nie umarł, jest co prawda
w stanie śmierci klinicznej, ale możemy go odratować. Dokonamy tego
wspólnymi siłami, odrzućmy na bok defetyzm i spróbujmy chociaż, żeby
Wandystan dobrze wyglądał w trumnie. Co do moich działań, za dużo
jeszcze o tym powiedzieć nie mogę, nie jestem jeszcze prezydentem, na
razie kolektyw Mandragorski sprawdza moje powiązania ze scholandzkim
wywiadem i jeszcze nie orzekł czy nie jestem przypadkiem szpiegiem.
Jak na razie moje priorytety się nie zmieniły, także zainteresowanych
moimi działaniami odsyłam do programu.
-- GrigorijReceived on Thu 18 Nov 2010 - 05:54:17 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET