Prawda jest taka, że tow. Pupka pojechał do Sarmacji, chcąc się przekonać, czy tamtejszy książe, tow. Khand, to wciąż wandejski kolega. Ale cóż, jak to Pupka, zobaczył młodego i jędrnego struża prawa w eleganckim mundurze i sięgnął do jego pałki. Sarmacja to nie Wandystan, tam słowo "dupa" wzbudza silne emocje, nazwisko naszego Mandragora również, ale co istotniejsze, łapanie innych facetów za pałki nie jest rozumiane.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Tue 16 Nov 2010 - 13:59:11 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET