> Zdecydowanie! Takie prawo jest moim zdaniem o wiele przejrzystsze!
>
Też, ale i fajniejsze.
Moja krytyka Kodeksu Władzy Ludowej jest częściowo mniej wandna,
bowiem mnie nie było przy opracowywaniu i uchwalaniu tej ustawy. To
trochę dziwne krytykowanie czegoś z takiego dystansu, niemniej jednak
to coś siedzi w mojej ojczyźnie, zastałem to i mi się nie podoba.
Dodam jednak, że nie krytykuję zasadności stworzenia czegoś takiego -
Wandystan był i jest i mam nadzieję będzie na tyle liberalny, że nie
tylko możemy się bawić ciupakkomanderem, ale i prawem i ustrojem. A co
wyjdzie, to wyjdzie. W tym sensie Kodeks Władzy Ludowej jest o tyle
OK, że pokazuje nam naszą własną wolność! Ale i tak będę optował za
odejściem od tego rozwiązania.
> Jest o tyle żywa, że afaik dwa ośrodki spełniają jej wymagania (KUS
> i UKD) przy czym jeden z nich to jednak turboobciach (KUS), a oba
> średnio są aktywne badawczo, co słusznie wypomniał im tow. Rektor.
> Niemniej spełnienie w dalszej perspektywie wymagań konwencji i uty-
> tułowanie np. naszych hipotetycznych natywnych profesorów przy
> aprobacie kadry naukowej UKD ujmy by nam nie przyniosło, aktywnoś-
> ci badawczej by nie przekreśliło, a zawszeć wzmocniłoby na arenie
> międzynarodowej prestiż. O tym wcześniej pisałem, choć może nie-
> precyzyjnie :)
Czyli jednak ktoś się spełnił w tej konwencji? OK. Owszem, chciałbym aby LUW również spełniał wszelkie konwencje i standardy międzymikronacyjne. Co więcej, chciałbym również, aby LUW miał wpływ na kształtowanie takich konwencji!
>
> > (...) ewentualne dostosowanie do
> > konwencji byłoby już w gestii samej uczelni (a nawet umożliwiałby
> > jeszcze większy poziom).
>
> To chyba najlepsze, bo i najelastyczniejsze, wyjście.
W tym sensie, że pewne rozwiązania (nazewnictwo, poziomy studiów i inne - dla mnie zbyt realne i nudne) mogły być realizowane ustawowo, zaś ośrodek akademicki sam by określał, czy spełnia warunki konwensji, czy nie spełnia i mógł się samodzielnie dostosować do takowych, głównie w zakresie liczebności kadry (ustawowo nie idzie tego uregulować, bo byłoby to w pewnych warunkach zabójcze dla ośrodka akademickiego) i kryteriów kończenia studiów i nadawania tytułów (również byłoby to zabójcze nie tylko dla ośrodka akademickiego, ale i dla chętnych do prac naukowych). W obu tych właśnie kwestiach odstajemy mocno od wymagań konwencji i poprawa w tym względzie zależy wyłącznie od cudu wandejskich obywateli, a nie od prawa.
> Jednolitych nie przewidujemy? Pytam, bo realnie takie właśnie realizuję
> i bardzo sobie chwalę fakt, że nie muszę pisać licencjatu :P
Jak najbardziej. To, że czegoś tam nie ma, nie znaczy, że nie istnieje. Ośrodek akademicki mógłby sam zadecydować, jak łączyć kierunki, bo nie jest to uregulowane. Wandne ustawy są lekkie, a ja mam tendencję do zbytecznego ich rozbudowywania (weźcie pod uwagę ustawę tow. Kellera, jaka lekka, niemniej jednak pewne rzeczy też mogłaby regulować, standaryzować, że tak powiem). Ja mam pewną wizję, ale nie wyraziłem jej w projekcie ustawy. Mianowicie, aby studia licencjackie nie koniecznie wymagały intensywnego kontaktu indywidualnego. Jeżeli kierunek studiów może dostarczyć stosowne materiały w postaci otwartej, to można ustalić, co jest takim minimum, student to czyta i ewentualnie kontaktuje się w sprawie pytań, pracy zaliczeniowej i egzaminu końcowego. Niemniej jednak nie chcę narzucać w ustawie zbyt sztywnych reguł. Jedynie ramy. Ustawa nie precyzuje, jak dokładnie ma to wyglądać.
Realnie u nas można niektóre kierunki łączyć z licencjatem, jednolicie, sam tak studiowałem i też sobie chwalę. Ale można przyjąć też amerykański wzorzec, gdzie się połączy studia magisterskie z doktoranckimi, student broni pracę magisterską w środku niczym kolejny egzamin z jakiegoś przedmiotu.
>
> > e) nadprofesora, mistrza i wandmistrza jeżeli posiadają tytuł naukowy
> > profesora net;
>
> :D
No z tego można zrezygnować, bronić nie będę :) W ogóle można zrezygnować z regulacji stanowisk.
>
> > 1. Na czele ośrodka akademickiego stoi rektor.
> > 2. Rektor jest powoływany przez prezydenta Mandragoratu Wandystanu.
> > 3. Statut ośrodka akademickiego rektora może określać minimalne
> > wymogi, kwalifikacje i kompetencje dla kandydata na stanowisko
> > rektora, wyłanianie kandydata spośród pracowników ośrodka
> > akademickiego, jak również kadencyjność tego stanowiska. W takim
> > przypadku o powołanie na stanowisko rektora wnioskuje do prezydenta
> > Mandragoratu Wandystanu organ do tego uprawniony statutem ośrodka
> > akademickiego.
>
> Okej, a co z odwoływaniem rektora?
No właśnie. Tu mam problem. Przepisy o rektorze są mało zgrabne, moim zdaniem, bo rozbite na trzy artykuły. Osobno pisze, jak się staje pierwszym rektorem przy tworzeniu nowej uczelni, osobno jest zakres działalności. No i jak słusznie piszecie, nic nie ma o odwoływaniu.
Ale nie do końca tak jest. Po pierwsze, ustęp 3 cytowanego artykułu stwierdza aż nadto, że może być to regulowane statutem. Zakładam, że taka wizja jest bardziej interesująca dla uczelni, pod warunkiem, że będzie tam pracować kilka osób. Mogą sobie tworzyć radę, senat, cokolwiek i regulować kto ma być rektorem i na jakich zasadach. To raz. Dwa, w ustawie są zawarte rozwiązania o tym, że ośrodek akademicki może być rozliczany z aktywności, np. z liczby publikacji, a nawet nie tylko z braku, ale i słabego przyrostu tej liczby. Celowo użyłem słowa "może", choć nie jest to zbyt idealne prawniczo (żyjemy w wirtualu, a nie w realu!), bowiem nie chcę zbyt usztywnić naszej kilkuosobowej drużyny w zakresie tych regulacji. Zawsze można napisać dodatkowe ustawy i odwołać się do tych ustępów w celu wykonania takich rankingów i ocen. A stąd już chyba niedaleka droga do odwoływania rektora. Po trzecie, chyba nigdy nie mieliśmy regulacji prawnych dot. odwoływania rektora.... ale to chyba nie problem przegadać temat i zaproponować jakieś rozwiązania. Proponuję zatem wskazywać wszelkie wątpliwości, problemy, szukać dziury w całym i we fragmentach, proponować zmiany, poprawki i inne, abym mógł ostatecznie to zebrać do kupy i wrzucić na listę z prefixem [ChL]. Na razie jeszcze nie ma się co spieszyć z głosowaniem.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Mon 08 Nov 2010 - 23:18:38 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET