> Nie mówię o całościowych rozwiązaniach. Niektórzy mogą łykać np. te
> wasze wandejskie klipsy i inne wandokalipsy, ale nie w pakiecie z izola-
> cjonizmwm i marazmem okołosatelitarnym.
Ja izolacjonizmu nie łykam. Co więcej! Uważam, że tym bardziej powinniśmy się angażować w działalność międzymikronacyjną! Nawet jeśli wewnętrznie nic się nie dzieje w polityce.
> Tylko krowa poglądów nie zmienia, a Lud bynajmniej nie przypomina krowy.
> Legitymacja demokratycznie wybranego urzędnika jest na początku silna,
> a z czasem słabnie.
Towarzysz wypowiada stwierdzenie mocno empiryczne nie mając żadnych empirycznych danych. Trzeba by najpierw zrobić jakieś ilościowe badania, aby móc się aż tak wypowiadać. Zapraszam na LUW. Przy okazji następnej prezydentury chętnie pomogę w przygotowaniu zestawu ankiet, co by to mogły co jakiś czas pomierzyć postawy wyborców względem wybranego. Towarzysz zrobi magisterkę, a i wykaże zasadność (bądź nie) powyższego stwierdzenia. A i ja się będę cieszyć, że aktywność na LUW wzrasta.
> Często nie znamy wszystkich zmiennych, a musimy zadecydować.
To prawda.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sun 07 Nov 2010 - 10:44:00 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET