> Jedyna "kontrpropozycja" polegała na wprowadzeniu betonowego
> socjalizmu. Czyli zrobienie częsciowo tego co ja proponuje. Piękna mi
> kontrpropozycja. A jedyny (tej propozycji) zarzut wobec mojej to
> jakies bliżej nie sprecyzowane przeswiadczenie o "upadlaniu" wandyzmu.
> Jak dla mnie żadna to kontrpropozycja.
Nie mówię o całościowych rozwiązaniach. Niektórzy mogą łykać np. te wasze wandejskie klipsy i inne wandokalipsy, ale nie w pakiecie z izolacjonizmwm i marazmem okołosatelitarnym.
> No, ale to mogło wpłynąć na konkretną decyzję obywateli MW w tej sprawie.
W sprawie odwołania? Nie za bardzo. Ma wpływ na decyzje w głosowaniu, ale to już inna kwestia.
> Zostałem wybrany demokratycznie, nie jest więc słaba.
Tylko krowa poglądów nie zmienia, a Lud bynajmniej nie przypomina krowy. Legitymacja demokratycznie wybranego urzędnika jest na początku silna, a z czasem słabnie.
> Wręcz przeciwnie. Jest to po prostu uczciwie. Bez poznania pewnych
> spraw nie jestem w stanie uczciwe zadecydować czy być za wnioskiem czy
> przeciw. A opcja wstrzymania się też nie jest do końca dobra.
Często nie znamy wszystkich zmiennych, a musimy zadecydować. Obra anie się i odmawianie udziału w głosowaniu z tego powodu jest pozbawione racjonalnych podstaw.
-- PupkaReceived on Sun 07 Nov 2010 - 09:22:36 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET