Re: Wandystan: [ChL] Wniosek kolektywu mandragorskiego - GŁOSOWANIE

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sat, 6 Nov 2010 21:20:16 +0100


W dniu 6 listopada 2010 20:39 użytkownik Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Nie są chuj warte. Chuj warte to jest wasze zapewnienie. Nie chodzi o
> to że wam nie wierzę, ale chcę żeby ten kontrkandydat się tu
> opowiedział.

Nie mówię o jednej, konkretnej osobie, którą można byłoby już teraz wywołać do tablicy, ale zapewniam, że ktoś taki się pojawi.

> Dopytałbym go jeszcze wtedy czy ma jakąkolwiek wizję
> sanacji państwa.

Nie odwracaj kota ogonem. To kwestia należąca raczej do kampanii niż do udzielania zgody na odwołanie Ciebie. Do stołka żeś się przyspawał or what?

> No i w takim razie dalej, jaki jest rzeczywisty cel i przyczyny tej
> decyzji szanownego Kolektywu.

Jedynym i rzeczywistym celem jest to, o czym mówiłem w rozmowie prywatnej  i zreferowałem w komentarzu do wniosku, czyli chęć dania Ludowi szansy wyboru między różnymi wizjami przyszłości MW. No i poza tym nie jest wskazanym,  żeby jeden człowiek pozostawał na stanowisku głowy państwa tak długo  bez legitymacji. Wybory raz na jakiś czas (prawie rok minął!) są potrzebne.

> No ale po co robić ją oficjalnie skoro można dyskutować normalnie ot
> tak i to zarówno publicznie jak i prywatnie? Prywatne i nieodbywające
> się >oficjalnie< debaty również mogą wpłynąć na ostateczny kształt.

Nie wierzę, że naprawdę nie widzisz różnicy. Można równie dobrze prywatnie  załatwić wszystko i olać. Ale symulacja państwa polega na tym, że tam gdzie potrzebne jest formalne przeprowadzenie czegoś, tam nie robimy tego za plecami. Powtarzam ostatni raz, bo pisałem to już kilka: jeśli mamy projekt  to nad nim debatujemy, zgłaszamy poprawki, wnioski etc., ale jeśli nie ma czego zmienić, czy poprawić, to dyskutować oczywiście można, ale formalizowanie  debaty i odsuwanie głosowania jest bezzasadne.

> (...) Wraz z
> decyzją o zdjęciu mnie ze stanowiska ogłosiliscie że wykonane zostaną
> pewne konkretne dalsze kroki. Być może ktos się z nimi nie zgadza,
> może czesciowo tylko i chciałby w tym zakresie zmiany. Bo np jesli do
> tych zmian nie dojdzie to uzna że nie zagłosuje za omawianym
> wnioskiem.

Jak ktoś się nie zgadza, to zagłosuje przeciw, a jak się zgadza to za. Jak będzie
potrzebował więcej danych, to zada pytanie. Odpowiem chętnie i skwapliwie.

> Nie będę głosował bez debaty. Ewentualnie można to potraktować jako
> wstrzymanie się.

Nie można. Wstrzymujesz się poprzez oddanie głosu wstrzymującego się, a nie poprzez napisanie z łaski, że "można to potraktować" w ten sposób. A nieoddanie głosu to niewypełnienie kwiatońskiego obowiązku głosowania.

-- 
AP
Received on Sat 06 Nov 2010 - 13:20:23 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET