> A ja nie. Czekam na deklaracje.
Ręczę za to, że kontrkandydat będzie. A deklaracje akurat są chuj warte.
> No w ogóle mozna dyskutować bez oficjalnie zarządzonej debaty.
Jeśli trwa proces legislacyjny, to oficjalna, formalnie zarządzona debata
jest czasem na konstruktywną dyskusję, która wciąż jeszcze może wpłyn
ć na kształt przyjmowanego prawa. Gdyby nie mogła, to faktycznie
organizowanie debat i odsuwanie głosowania byłoby zupełnie zbędne,
a dyskutować można by oddzielnie. I taki przypadek mamy teraz. Zreszt
chcesz, to zamiast robić smród zapytaj np. czy ktoś ewentualnie by
kandydował.
I zagłosuj, bo zostały raptem trzy godziny z hakiem.
-- APReceived on Sat 06 Nov 2010 - 12:20:43 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET