> Towarzyszu, wytknę wam, pozwolicie, błędy merytoryczne:
Zawsze pozwalam. Czekam na to. Jeżeli widzicie gdzieś błędy merytoryczne w moich postach, to się tylko cieszę, bowiem jako sprzedawca okularów wiem, że mam kolejnego klienta!
> 1. Wraz z WC w KS zostali nieliczni towarzysze (Sosnowiecki i... ktokolwiek
> jeszcze?), większość jednak poszła za Mandragoratem.
> 2. Obecność Ivo w MW w ogóle to akurat owoc zbliżenia KS-MW.
> 3. To, co obecnie obserwujemy to efekt niskiej atrakcyjności aktywności w
> MW na dzień dzisiejszy, połączony z sarmackim pochodzeniem większości
> głównych działaczy z dawnych czasów.
W pewnym sensie macie słuszność. Ale ja też mam. Mnie chodziło o
troszeczkę inny punkt widzenia, niż Wy to tutaj przedstawiacie. Ale
nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Istotniejsze jest co innego.
>
> Zatem po pierwsze minus nie jest taki spory, o ile jest w ogóle, a proporcja
> osób zyskanych dzięki zbliżeniu, do osób dzięki niemu utraconych, zaczyna
> zmieniać się na korzyść tego drugiego dopiero teraz -- w obliczu kryzysu w
> MW i wychodzenia z kryzysu w KS.
To mam właśnie na myśli. Dla mnie ktoś, kto się za Wandejczyka uważa, ktoś, kto lubi Wandystan, właśnie teraz powinien wszystko rzucić i przybyć z odsieczą. Choćby wysłać głupi jednowyrazowy post raz na dwa tygodnie. Coś skomentować. Zadać pytanie. Ci, co się trzymają z daleka w obliczu kryzysu, to nie są ani Wandejczycy, ani nawet Wandystanu sympatycy. Powiedzieć o nich "koledzy" to byłoby już sporym eufemizmem i wyczynem wręcz poetyckim.
> A wiem skądinąd, że są tacy działający w KS eks-Wandowie, którzy gdyby
> mieli formalną możliwość działać i tu i tu, toby z niej korzystali.
Mnie osobiście nie obchodzi gdzie ktoś działa. Mnie obchodzi, czy działa tutaj. Jeżeli coś mu przeszkadza, to najwyraźniej nie jest on taki wandny, jak by się wydawało. Co to niby ma znaczyć, aby mówić o tym, że nie ma formalnej możliwości działania w Wandystanie? Albo ktoś chce, albo nie chce. Jak można mieć formalną niemożność zapisu na LDMW i przysyłania listów? Towarzyszu, chyba nie jesteście tak naiwni, aby wierzyć komuś, kto mówi "spoko spoko stary, ale formalnie na ldmw pisać nie mogę".
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 05 Nov 2010 - 06:31:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET