> Owszem. Ale wraz z WC zniknęło trochę osób, a później Sarmacja pobrała
> nawet mandragorów, Ivo i kto wie kogo jeszcze. Może i w jakimś czasie
> t2, t3 wychodziliśmy na mały plus, ale w ostatecznym rozrachunku (t1,
> t2, t3, t4, t5, t6, t7, t8 ... tn) wyszliśmy na minus. I to spory
Towarzyszu, wytknę wam, pozwolicie, błędy merytoryczne: 1. Wraz z WC w KS zostali nieliczni towarzysze (Sosnowiecki i... ktokolwiek jeszcze?), większość jednak poszła za Mandragoratem. 2. Obecność Ivo w MW w ogóle to akurat owoc zbliżenia KS-MW. 3. To, co obecnie obserwujemy to efekt niskiej atrakcyjności aktywności w MW na dzień dzisiejszy, połączony z sarmackim pochodzeniem większości głównych działaczy z dawnych czasów.
Zatem po pierwsze minus nie jest taki spory, o ile jest w ogóle, a proporcja osób zyskanych dzięki zbliżeniu, do osób dzięki niemu utraconych, zaczyna zmieniać się na korzyść tego drugiego dopiero teraz — w obliczu kryzysu w MW i wychodzenia z kryzysu w KS. A po drugie jeśli weźmiemy pod uwagę v-korzenie Wandejczyków to w ogóle statystyki nam się zmieniają, bo żaden Wandejczyk niebędący z pochodzenia Sarmatą do KS nie odszedł, natomiast u nas działa choćby tow. Perun, będący sarmackim nabytkiem.
A wiem skądinąd, że są tacy działający w KS eks-Wandowie, którzy gdyby mieli formalną możliwość działać i tu i tu, toby z niej korzystali.
-- PupkaReceived on Thu 04 Nov 2010 - 18:53:54 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET