> Dziwne. To właśnie za granicą nas określono jako poronosocjalizm z
> kultem penisa. To inni nas tak widzą. Po za tym, moglibyśmy mówić o
> wizytówkach, gdyby była jakaś politykla zagraniczna. A tak, cóż.
Bo był taki (krótki) czas, kiedy był to dominujący komponent. O wizytówkach mówię nie w sensie jakiegoś oficjalnego promowania się i prowadzenia zagrpolitu, tylko raczej o "jak cię widzą tak cię piszą", a widzą nas cały czas, czy tego chcemy, czyn nie.
-- PupkaReceived on Fri 29 Oct 2010 - 12:00:53 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET