To wszystko załatwił dyrektor fabryki, towarzyszu. To on to wszystko przygotował. Ja do niego tylko dzwoniłem i powiedziałem jak stoją sprawy, a wioząc do niego towarzyszkę nie miałem bladego pojęcia, co nas tam spotka! Ja również jestem zaskoczony!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 29 Oct 2010 - 10:55:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET