Re: Wandystan: Oficjalna wizyta państwowa

From: Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 29 Oct 2010 16:37:00 +0200


> Ja pierdolę, żenada. Najeżdżać na sibie w takiej chujowej kwestii.
> Total sarmacja. Jak jużto jest tak bardzo istotne, to ja po prostu
> zapraszałem do złożenia oficjalnej wizyty i tyle. Jak ma być czyjaś
> wina, no niech będzie moja. Padam na kolana. Tarzam się. Błagam o
> ukamienowanie. O rozstrzelanie. Tak jest, moja wina, moja wielka
> wielka i bardzo wielka wina. Biję się w piersi, wbijam sobie nóż w
> brzuch, odcinam tasakiem prawą dłoń, lewą ucinam na gilotynie. Skaczę
> z wiaduktu wprost na tory nadjeżdżającego pociągu, odziany w pas z 60
> kg trotylu, po wypiciu 5 litrów arszeniku. Nigdy sobie nie wybaczętej
> strasznej tragedii, tego błędu! Ach! Jakże mogłem być tak ślepy! Tak
> zepsuty! Ach!

Dokładnie o to chodzi. O przypisywanie sobie kompetencji których nie macie. Mogliscie zaprosić towarzyszkę z oficjalną wizytą na LUW! To by dopiero był kopniak dla władzy! Opozycja przyjmuje wielce szanownego goscia na oficjalnej wizycie do jej kolebki czyli uniwersytetu! A tak mamy kupe...

>> Jak przystało na prawdziwą Towarzyszkę!
>
> I jest wyższa niż Gnomki!

Mam znajomego co to gustuje się w niskich (a dokładniej w shortis - to jest jakas szczególna odmiana niskich kobiet chyba), ale ja zdecydowanie wolę takie o normalnym powiedzmy wzroście!:)

>> Jak wyżej.
>
> Dokładnie, jak wyżej! Za karę będę teraz mieszkał w Scholandii!

Bez przesady. Aż takiej zbrodni nie popełniliscie. Ta jest przeznaczona dla już takich mega hardkorowców.

-- 
Palpatyn Zgonarcha Lepki
Received on Fri 29 Oct 2010 - 07:37:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET