On Fri, 29 Oct 2010 14:09:10 +0200, Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com> wrote:
> W dniu 28 października 2010 22:36 użytkownik Elena Petrescu
> <cipronex_usunto_at_boo.pl> napisał:
>> Chuj w dupę wszystkim i każdemu z osobna.
>
> Chociaż w sumie tow. Struszyński jest hetero, to jednak oficjalnie,
> publicznie, jest skłonny oddać się jeszcze porywowi dawnych obyczajów,
> obyczajów z czasó świetności Mandragoratu, obyczajów nazwanych
> pornosocjalizmem i z uśmiechem na ustach dziękuje za te - jak się
> wyraził w formalnej przemowie - niezwykle przyjemnie pobudzające
> wyobraźnie słowa. Towarzyszko Petrescu! - dodał następnie - Wręczymy
> towarzyszce pas z sztucznym penisem, dzięki czemu będzie mogła
> towarzyszka zrealizować to piękne życzenie!
>
> Z powodów niewiadomego dziwactwa władz Wandystanu, tow. Struszyński
> osobiście zabrał się za dalsze goszczenie towarzyszki Petrescu. Jako
> że ktokolwiek by nie przybył do Wandystanu twierdząc, że przychodzi z
> oficjalną wizytą, jest to niewątpliwie bardzo doniosłe wydarzenie dla
> naszej ojczyzny. Zatem po wykonaniu telefonu z kibla do tow.
> Jabłko-Morszczyna, dyrektora 5 Zakładu Traktorów i Wykałaczek, który
> odmówił ugoszczenia zagranicznego dygnitarza powołując się na niedawny
> pożar bufetu, telefonu do tow. Wajchy Zbigniewa Puk Puk, dyrektora
> precelkhandzkiej koksowni, który był zbyt pijany, aby cokolwiek
> powiedzieć, dodzwonił się wreszcie do tow. Jewriejebadgovickova
> Hałapała, dyrektora 4 Zmechanizowanej Fabryki Śróbek i Innych
> Zgwintowanych Dupereli. Tak o to naszybko powstał program wizyty.
>
> W fabryce witają transparenty - żółta czcionka na czerwonym tle -
> papierowe kwiaty przywieszone na murkach, portrety tow. Wandy, Żenady,
> a także tow. Lepkiego, czyste i pachnące kobiety przy taśmie
> produkcyjnej, w idealnie czystych i jaśniejących bielą czepkach i
> fatuchach (które zapewne nigdy jeszcze nie widziały kropli smaru!),
> wszystkich brygadzistów w różowych kamizelkach i w różowych kaskach,
> także ich zastępców i zastępców zastępców, chórek tokarzy śpiewający o
> złych okupantach, którym naród Biednej Republiki daje w kość, zastęp
> frezarzy, wygrywających rytm dla chórku za pomocą śróbokrętów
> uderzających o różnej wielkości imadła, oraz szereg innych atrakcji.
> Towarzyszce pokazywana jest kanalizacja ściekowa w której nie ma ani
> połowy szczura, ślniąco biała toaleta, w której jest wiele mydeł i
> wiele rolek papieru toaletowego, a nawet w której sprawnie funkcjonuje
> spłuczka! Towarzyszce pokazywana jest czysta i sterylna kuchnia
> zakładowej stołówki, w jakiej trzydziestu uśmiechniętych od ucha do
> ucha kucharzy z ochotą przygotowuje posiłki dla zmęczonej załogi. Szef
> kuchni mówi, że wszyscy kucharze pracują w czynie społecznym.
Towarzyszu,
Jestem wzruszona. Chciałabym, w ramach wdzięczności za tak ciepłe
przyjęcie sprezentować załodze zakładu roczny zapas zielonej pasty
do butów. Łza kręci się w mym biednym, ludowym oku, gdy widzę
szczęśliwych Wandejczyków.
--
Elena Petrescu
Received on Fri 29 Oct 2010 - 07:32:56 CEST