Re: Wandystan: Oficjalna wizyta państwowa

From: Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 29 Oct 2010 15:59:18 +0200


> Czepiacie się jak monarchofaszysta. Towarzyszka dopiero co przybyła,
> przywitała się. Jak chcecie się stosować do protokołów dyplomatycznych
> to proszę, przeprowadźcie towarzyszkę przez oczekiwanąprzez Was
> procedurę. Ale to jest jakieś takie mało wandne.

Przecież towarzyszu! To nie jest zarzut do naszego goscia tylko jak mniemam do was. Bo zaprosiliscie towarzyszkę do navzego pięknego kraju i najprawdopodobniej wprowadziliscie ją w błąd z czego myslała że to oficjalna wizyta. I o to się rozchodzi. Jesli było inaczej czyli towarzyszka przybyła i oswiadczyła że to oficjalna wizyta i chuj to składam przeprosiny całuje stópki i czerwienie się ze wstydu. I was towarzyszu tyż przepraszam za pomówienia. Chyba że mam rację :)

>> Kto przeciw władzy ten monarchofaszysta!
>
> Mówicie jak Mikołaj, ten książe z Sarmacji. Monarchofaszysta to taki
> ktoś, kto mówi, że opozycja jest be.

Opozycja jest dobra i potrzebna! Ale opozycja która władzy się nie sprzeciwia!

>> Gosć nam się bardzo podoba:)
>
> Fajna z niej dupa, co?

Jak przystało na prawdziwą Towarzyszkę!

>> Nie podoba się słowo "oficjalna".
>
> Trudno. Ludzie nie zawsze robią to, co się podoba prezydentom. Dzięki
> temu jest ciekawiej. A Wandystan zawsze słynął z luzu i skracania
> dystansu, nie widzę powodu aby nadymać się nagle niczym diuk sarmacki.
> Towarzyszka przyjechała i mówi, że oficjalnie. To nie my decydujemy o
> tym, kto chce do nas przyjechać i w jakim charakterze.
>

Jak wyżej. Być może wynikło nie porozumienie wywołane słowami: "To ten, tego no... jakiś plan wizyty ustaliliście tow. Struszyński?"

A po za tym luz nakazuje składanie nieoficjalnych wizyt!:D

-- 
Palpatyn Zgonarcha Lepki
Received on Fri 29 Oct 2010 - 06:59:24 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET