> Jako komisarz ludowy do spraw zagranicznych stanowczo protestuję przeciwko
> ogłaszaniu, że wizyta jest oficjalna. Nie została skonsultowana z
> prowadzonym przeze mnie komisariatem i jest jak najbardziej prywatną. Proszę
> zatem o niewprowadzanie Ludu Wandystanu w błąd, w przeciwnym razie KLSZ
> zmuszone będzie poprosić SB o wydalenie Tow. Turystki z kraju.
Przecież nie ma jużczegoś taqkiego, jak rada komisarzy, ani tym bardziej komisariatów!
>
> Proponowałbym również stosowanie, jeśli już chcecie nauczyć się ludowej
> kultury Wandystanu, typowego powitania. Nie pseudoludowych
> monarchofaszystowskich wulgaryzmów, które monarchofaszyści wypowiadają na
> wycieczkach z Orbisem po przyjeździe do MW, bo u nich nie można sobie
> przeklnąć.
Towarzyszka zna zapewne wandejskie pozdrowienia, aczkolwiek to ja zachęcałem, aby witała się słowami "kurwa witajcie" w oficjalnej przemowie. Zamiast pouczać dyplomatę z przyjacielskiego kraju, bądź co bądź wzorującego się na wandejskiej kulturze, sami byście się, towarzyszu Perun, nauczyli ludowej kultury i zaprosili towarzyszkę na zwiedzanie Engels III czy IV, aldo demonstrację plutonu im. Żenady!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 29 Oct 2010 - 04:34:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET