> A może być i po prostacku. Fakt. Nazywajmy rzeczy po imieniu! Jestem
> prostakiem z ludu, któremu dodatkowo uderzyła woda sodowa do głowy i
> ani już z ludem się nie utożsamia, ani z przeintelektualizowaną
> wierchuszką partyjną. To taka samokrytyka.
Dobra dobra. Każdy może to samo powiedzieć o sobie. Towarzyszu Lepki, jesteście prezydentem tego dziwnego kraju i sam czytałem, że mieliście bardzo pozytywne myśli na temat dalszego działania. Gdzie one są? Znikły? Nie wierzę. Może coś je zasłania?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 28 Oct 2010 - 04:16:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET