A może być i po prostacku. Fakt. Nazywajmy rzeczy po imieniu! Jestem prostakiem z ludu, któremu dodatkowo uderzyła woda sodowa do głowy i ani już z ludem się nie utożsamia, ani z przeintelektualizowaną wierchuszką partyjną. To taka samokrytyka.
-- Palpatyn Zgonarcha LepkiReceived on Thu 28 Oct 2010 - 04:13:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET