Odbudowuję. Potencjału promocyjnego nie mam (bo bym go już dawno wykorzystał) ale i o tym można w miarę możliwości pomyśleć.
\
> Celem Wandokalipsy jest sprowadzenie nowych, bo owszem nie wierze
> żebysmy my, czy wy skoro ja już nie jestem wandem, dali radę tutaj się
> rozwijać, budować i fajnie bawić. Potrzebna swieża krew, z swieżymi
> pomysłami, w swiecie Wandy ale o w miare czystej karcie.
Owszem - napływ nowych jest potrzebny, ale nie trzeba Wandokalipsy, żeby państwo na nowych otworzyć.
> Państwo już nie istnieje to raz, a dwa nie chodzi o zryw tylko o
> ułatwienie swieżym zaklimatyzowania się i wejscia w ciekawą narrację.
Ja jakoś nie widziałem nic, co by świadczyło o nieistnieniu Wandystanu - natomiast wiele świadczy o jego istnieniu - strona, aktywność na liście, nawet sam wasz mail... Co więcej, ogłaszanie jego nieistnienia, kiedy po pewnym okresie marazmu (ale nie całkowitej ciszy) zaczyna budzić się do działania, jest nie tylko nieodpowiedzialne, ale głupie.
A co do narracji - właśnie widać, jaką piękną narracje towarzyszu tworzycie. "Zwisa mi... mi to rybka... No chyba nie..." Normalnie nie ma co, Wandystan w całej swojej krasie.
> No to wy na końcu zaczeliscie mówić że nie umiecie tego wyjasnić, a nie ja.
Chodziło mi o *przekazanie* wyjaśnienia. Łapiecie różnicę?
> LOL
ROR. MOM. KOK. JOJ. HOH. NON. GOG. POP. FOF. COC. BOB. XOX. ZOZ. ŻOŻ.
ŹOŹ. DOD. SOS. WOW. QOQ. ŃOŃ. ŁOŁ. ĆOĆ. ŚOŚ. VOV.
Ok, chyba wyczerpałem tego typu skróty. Czy możemy przejść do
merytorycznej rozmowy?
-- PTRReceived on Wed 27 Oct 2010 - 05:45:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET