To odbudowujcie i szukajcie nowych.
> Motywując się Wandokalipsą narażacie się na odejście od ideałów - i na
> nieuchronną porażkę, bowiem zryw - owszem, w pierwszym momencie może
> nawet wyprzedzić kolektywną pracę - ale szybko się wypali i bez
> kolejnej, a potem jeszcze następnej motywacji - kolejnej Wandokalipsy
> - nie będzie w stanie się utrzymać.
Celem Wandokalipsy jest sprowadzenie nowych, bo owszem nie wierze żebysmy my, czy wy skoro ja już nie jestem wandem, dali radę tutaj się rozwijać, budować i fajnie bawić. Potrzebna swieża krew, z swieżymi pomysłami, w swiecie Wandy ale o w miare czystej karcie.
> Chodzi mi tu o jakkolwiek pojętą koncepcję "nowego otwarcia" - typu
> bum, zdarzenie uzasadniające upadek (choćby pozorny), a potem zryw
> narodowy co by po tym upadku państwo odbudować.
Państwo już nie istnieje to raz, a dwa nie chodzi o zryw tylko o ułatwienie swieżym zaklimatyzowania się i wejscia w ciekawą narrację.
> A nie zrobiłem tego? Wskażcie mi jakieś błędy racjonalnego rozumowania
> - wątpiłem jedynie w jasność przekazu swojej postawy i jej
> uzasadnienia. Stąd zresztą powyższe uściślenia.
No to wy na końcu zaczeliscie mówić że nie umiecie tego wyjasnić, a nie ja.
> To jest właśnie pytanie, które wam zadaję - bo to właśnie macie zamiar
> zrobić, przez Wandokalipsę. Upodlacie wandyzm samą sugestią, że
> potrzebujecie jakiejś innej motywacji do pracy i działania niż sam
> wandyzm.
LOL
-- Palpatyn Zgonarcha LepkiReceived on Wed 27 Oct 2010 - 02:56:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET