> To akurat wina moja. W chaosie - Lepki na orbicie - jako p.o. prezydenta nie
> zrobiłem nic, poza drobnymi dawno temu działaniami w OPM. Ale przyznaję, że
> sytuacja na dłuższą metę nie był motywująca. Bo niby jest prezydent, ale go
> nie ma. Bycie p.o. nie wiadomo jak długo jest beznadziejne, komisariat
> ludowy ma wybite szyby przez monarchofaszystowską bojówkę. Proponuję
> zarządzić wybory, albo dać szansę komuś innemu na stołku prezia. Żeby było
> jasno i wyraźnie, kto rządzi.
Towarzyszu. Nawet nie chodzi o to, kto jest prezydentem, a kto p.o. Chodzi o to, aby coś w ogóle robić. Jeżeli sami uważacie, że nic nie ma sensu, to odpada kolejna osoba, która mogłaby się w coś zaangażować.
Poza tym jest SKA. Przepisy mówią, że Mandrtagor może powoływać prezydenta w trybie uproszczonym, ale czy mówią o odwoływaniu? Przepisy też mówią o odwoływaniu SKA kiedy można robić normalne wybory. Ale czy można zrobić wybory prezydenta, normalne, i nie odwoływać SKA?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 15 Oct 2010 - 06:09:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET