Re: Wandystan: STAN WOJENNY

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 15 Oct 2010 14:39:07 +0200


W dniu 15 października 2010 01:38 użytkownik Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com> napisał:

> ponowanie niczego w zamian i jeszcze wciskanie w to reala (SLD, Fa-
> langa, Trzeci Świat), to jak dla mnie wyjątkowo zła praktyka.

Przecież to nie ja zacząłem! A kto zaczął realnie się odnosić do tej inspirującej stronki?
Odpowiedziałem zgodnie z duchem wcześniejszego posta.

> No cóż. Nie wiem co powiedzieć. To znaczy wiem, że powinienem ro-
> zedrzeć szaty i płakać głośno, prosząc Wandę, aby nie poczytywał wam
> tej głupoty za przewinę, młodzi bowiem jeszcze jesteście i głupi, ale

Cóż. Wandystan to rożni ludzie, mający rożne pomysły, poglądy, opinie, propozycje, chęci... Wy zaś uparcie chcecie wszystko nawinąć chyba wokół jednego określonego - Waszego - pomysłu. Nigdy się nie kryłem z tym, że całą ta historyjka jest naiwna i dziecinna. Mnie tu kręciło coś innego. Jak Wam się to nie podoba, zawsze możecie się wypisać.

> robicie? Hejże, kolego Stru! To jest Wandystan, państwo wirtualne za-
> łożone jako - nie kłammy, że tak nie było - odskocznia od Sarmacji,
> założone w duchu autoironii i żartu.

Nie. Tak było do czasu wandejskiego czerwca. Potem się zmieniło. Powyższa wypowiedź oznacza, że przekreślacie cały dorobek późniejszego wzrostu i ciężkie wysilki wielu, aby oderwać Wandystan od Sarmacji. Kto chciał się kręcić wokół Sarmacji, po prostu do niej poszedł. I tyle. Wandystan, to teraz Wandystan, a nie Sarmacja upgrade. Ja to tak widzę, zawsze to tak widziałem i żadne lamenty mnie nie przekonają. Po co towarzysz usiłuje udowadniać, że ja jestem wielbłądem, a Wy nim nie jesteście? Nie potraficie zrozumieć tego, że są też i inni ludzie, którzy myślą inaczej, niż Wy?

> A odnośnie "czerpania inspiracji" od naszych kochanych "trzecioświa-
> towych maoistów" - towarzyszu, towarzysz pewnie nie pamięta zło-
> tego wieku. Wówczas Wandystan był pięknym krajem, gdzie oficjalny
> kurs była to umiarkowana zmodernizowana na sposób chiński wersja
> maoizmu w ciuszkach Wandy, co jednak nie gryzło się z wielopartyj-
> nością. Mieliśmy więc okołoleninowską WSPJ, trockistowski LOK,

Co było to było. To tak, jakby się realny polityk odwoływał do Mieszka I. Liczy się tu i teraz.

> logospermii, ale nie burzcie długoletniej tradycji ideowej wulgarnie,
> za pomocą tekstów o "dziecinnych pierdółach".

Dlaczego nie? Tak właśnie uważam. Cała ta retoryka kręcąca się wokół Sarmacji jest już dawno przejadła i kompletnie nie aktualna. Towarzysz Winnicki wreszcie doszedł do swojej ukochanej władzy i osiągnął to wszystko, do czego zmierzał ciągiem przeróżnych mniej czy bardziej udanych literacko narracji. Idea opozycyjnej siły komunistycznej, sprzeciwiającej się tyranowi PMK zakończyła się. Co ma z tym wszystkim wspólnego Wandystan? Ja się o to pytam. Odpowiadam: nic. Sarmaci którzy byli związani z Wandystanem wrócili jednak do Sarmacji. A my nadal chcemy się do siebie zwracać per towarzyszu. Przynajmniej tak myślę, że chcemy, tak to wynikało z rozmów na czacie. Towarzysz się nie stawił, to być może nie wie. Generalnie wychodzi na to, że chcemy nawet zaostrzenia tej komunistycznej narracji. Niektórzy wręcz chcieli to ustawowo! Kategorycznie należy zostawić narracje sarmackie i zabrać się za coś nowego. Czyż nie tak ktoś mówił? Aby zbudować ewentualnie coś od nowa? Ja tam po prostu mówię to, co myślę i nie mam zamiaru ubierać białych rękawiczek i jakiś półsłówek.

Nie mówię "precz z Wandą", mówię, aby zacząć coś nieco nowego, iść gdzieś, gdzie być może coś na nas czeka, zaś Wy chyba robicie wszystko, aby tkwić w tym dołku i bronić, aby Wandystan się nie naprawiał.

--
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Fri 15 Oct 2010 - 05:39:18 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET