> Z maoistami jest tak, że oni chcą się bratać z podobnymi sobie. (...)
Rozumiem, że ten i nastÄ™pne akapity, z wyłączeniem ostatniego, należaÅ ‚oby traktować jako co najmniej ¾ OT? (¼ od caÅ‚oÅ›ci tylko w kontekÅ›cie ostatniego zdania). W takim razie widzÄ™, że wam siÄ™ nieco pozmieniaÅ‚o, bo ostatnio byliÅ›cie jeszcze platfusem afair :)
> Niemniej jednak myślę, że z tej strony powinnien Wandystan czerpać
> inspiracje, a nie z jakiś dziecinnych pierdół o Wandzie w Sarmacji.
No cóż. Nie wiem co powiedzieć. To znaczy wiem, że powinienem rozedrzeÄ ‡ szaty i pÅ‚akać gÅ‚oÅ›no, proszÄ…c WandÄ™, aby nie poczytywaÅ‚ wam tej gÅ‚upoty za przewinÄ™, mÅ‚odzi bowiem jeszcze jesteÅ›cie i gÅ‚upi, ale prawdÄ™ mówiÄ…c po prostu jestem zdziwiony i nie rozumiem, co wy tu robicie? Hejże, kolego Stru! To jest Wandystan, paÅ„stwo wirtualne zaÅ ‚ożone jako – nie kÅ‚ammy, że tak nie byÅ‚o – odskocznia od Sarmacji, zaÅ‚ożone w duchu autoironii i żartu. OczywiÅ›cie, przez te lata funkcjonowaliÅ ›my i funkcjonujemy jako niezawisÅ‚y byt, a ideologia wandyzmu czÄ™sto wpÅ‚ywaÅ‚a też na ustrój wewnÄ™trzny, a nie tylko na fasadÄ™, ale mimo wszystko wydaje mi siÄ™ że każdy zachowywaÅ‚ do Wandy et consortes wÅ‚aÅ›nie tyle dystansu, że nie nazywaÅ‚ opowieÅ›ci o nim "dziecinnymi pierdółami". Nie byÅ‚o takiej potrzeby, bo przecież każdy dobrze wie, że w gruncie rzeczy traktujemy je jako materiÄ™ narracji, a nie obiekt kultu i faktyczny drogowskaz dla postÄ™powania. Powiem wiÄ™- cej, zawsze oczywistym wydawaÅ‚o mi siÄ™, że opieranie paÅ„stwa istniejÄ …cego tylko w przestrzeni wirtualnej na czymÅ› "poważnym" paradoksalnie czyniÅ‚oby je groteskowym, tak jak prawdÄ™ mówiÄ…c groteskowe sÄ… wirtualne monarchie, teokracje i (w mniejszym stopniu, aczkolwiek też) republiki, z ich stylizowanymi na "poważne" obyczajami, tytuÅ‚ami, formami rzÄ…dów. Przez 6 lat miaÅ‚em przekonanie, że jest to coÅ› tak oczywistego, że pisanie tego otwartym tekstem na LD jest po prostu bezcelowe, ale oto widzÄ™, że Sz. Tow. raczy najeżdżać na Å›c. WandÄ™ jako "niepoważnego". Przecieram oczy, czytam jeszcze raz, zawoÅ‚aÅ‚em sekretarkÄ™, ale ona mówi że rzeczywiÅ›cie tak J M Rektor raczyÅ‚ napisaÄ ‡. ZaÅ‚amaÅ‚em siÄ™.
A odnoÅ›nie "czerpania inspiracji" od naszych kochanych "trzecioÅ›wiatowych maoistów" – towarzyszu, towarzysz pewnie nie pamiÄ™ta zÅ‚otego wieku. Wówczas Wandystan byÅ‚ piÄ™knym krajem, gdzie oficjalny kurs byÅ‚a to umiarkowana zmodernizowana na sposób chiÅ„ski wersja maoizmu w ciuszkach Wandy, co jednak nie gryzÅ‚o siÄ™ z wielopartyjnoÅ ›ciÄ…. MieliÅ›my wiÄ™c okoÅ‚oleninowskÄ… WSPJ, trockistowski LOK, Front Zielonych, prorynkowÄ… LWR itd. I zawsze to byÅ‚ dla mnie ideaÅ ‚ zabawy w mikronacjÄ™ w duchu Wandy – każdy poglÄ…d można promowaÄ ‡, każda partiÄ™ można zaÅ‚ożyć. A choćby i trzecioÅ›wiatowych maoistów – mijalowców, narodowych bolszewików – duginowców-limo- nowców, anarchistów à la Bakunin, czy choćby WandejskÄ… WspólnotÄ ™ Wytwórców Winiaczy. ProszÄ™ bardzo, kandydujta, wygrywajta, realizujta program jak chcecie, w granicach dobrego smaku, w duchu logospermii, ale nie burzcie dÅ‚ugoletniej tradycji ideowej wulgarnie, za pomocÄ… tekstów o "dziecinnych pierdółach". ZdobÄ™dziecie wÅ‚adzÄ™, to zmienicie odgórnie paradygmat, reszta spróbuje siÄ™ w tym odnaleźć albo komfortowo, albo np. opozycyjnie, ale zabawa bÄ™dzie siÄ™ krÄ™cić. A burzenie wieży z klocków kiedy w piaskownicy jest nas maÅ‚o, nie proponowanie niczego w zamian i jeszcze wciskanie w to reala (SLD, Falanga, Trzeci Åšwiat), to jak dla mnie wyjÄ…tkowo zÅ‚a praktyka.
-- Alojzy Pupka --Received on Thu 14 Oct 2010 - 16:44:30 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET