>> Tutaj? W MW? Można, i to Wy jesteście najlepszym dowodem na >> to, że świetne inicjatywy wciąż da się robić. >>
Towarzysz mi ubliża. Cokolwiek, co robiłem, było z pożytkiem dla MW albo WRE, ale ja to robiłem dla siebie, dla zrobienia sobie dobrze, dla samorozwoju. I nie żałuje tych godzin "wpompowanych" w numer "Kina i Stalina", który teraz gdzieś gnije na serwerze u Waldzi, bo nie mamy możliwości chwilowo, by go odzyskać. Jeżeli robicie to z obrzydzeniem na ustach, z zacięciem w zębach to znaczy, że nie rozumiecie przesłania Wandy. Ja przestałem wierzyć w Wandystan. Czas nam wrócić na łono Wandy i nie ciągnąć tego show za chuja dalej, tak niehonornie. Ale nigdy Wandystan nie sprawił, że coś z siebie wymuszałem. I jestem dżwięczny wszystkim obecnym za ciągłą rozrywkę, której mi dostarczają.
-- proton Wandokalipsy Bonek człowiek wielu poprzednich podpisówReceived on Sat 09 Oct 2010 - 15:51:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET