> Jaki?
Stary pomysł. Chodzi o muzykę. Mam nadzieję, że Wandystan nie będzie się wstydził i że może inicjatywa ta będzie interesująca także i w innych mikronacjach.
> Ja nie miałem sesji, ale inne rzeczy nieco mnie przygniotły.
> Poza tym miałem utrudniony dostęp do Sieci. Teraz sytuacja
> się stabilizuje.
Towarzyszu, nie tłumaczcie się. Błagam! Teoretycznie, to w ogóle nie powinno nas obchodzić, co ktoś inny robi w realu i jaki ma dostęp do sieci. Grunt, że czasami, kiedy sprzyja temu okazja, może być bardziej aktywny. Jeżeli towarzysz koniecznie chce się podzielić informacjami biograficznymi, ma duszę ekshibicjonisty, to OK. Ale jeżeli nie, to nie ma żadnego obowiązku się tłumaczyć. I co najważniejsze, nikt nie może oczekiwać jakichkolwiek tłumaczeń.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 09 Oct 2010 - 13:06:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET