> Udzielając się w Morvanie niedawno
> przyszła mi na myśl taka konstrukcja, że - skoro jest jakiś jeden
> lider - to być może pozostałą garstka powinna się skupić wokół lidera
> i zająć stanowiska, każdy jakieś swoje i otrzymać zadania do
> wykonania. Możemy się skupić wokół prezydenta jako komisarze ludowi.
> Albo inaczej.
Formalnie tak nie jest, ale de facto każdy swoje poletko orze jak może i nic dobrego z tego nie wynika. To jest oczywiście strategia na przeczekanie która działa, ale jak widzimy na załączonym obrazku chyba nas nie satysfakcjonuje...
-- AlojzyReceived on Sat 09 Oct 2010 - 12:34:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET