> W odniesieniu do wielu dziedzin rozumiem Waszą frustrację, ale
> akurat kwestia działania za granicą jest, moim skromnym zdaniem,
> niekluczowa i co najwyżej trzeciorzędna. Dlatego, skoro wyście
> zauważyli taką dyskusję, to odpiszta gościom tak jak proponujecie
> i zaprośta ich na LDMW, zamiast wyciągać aktywność z listy na
> jakieś zagramaniczne pogaduchy.
Jak pisałem, nie jet to jednak trzeciorzędna sprawa. Jest kluczowa i to bardzo. Pokazuje, że Wandystan w oczach wielu ludzi, także tych, co to niby się od nas zaczarowali socjalizmem w mikronacjach, już kompletnie nie istnieje. A skoro nie można tutaj nic sensownego zrobić, to czyż nie jest prostszym po prostu napisanie paru słów na jakimś forum? I już aktywność wandejczyka się zwiększa, aktywność dla Wandystanu na plus, a i ktoś może się rozkręci tym, że już taki mały kroczek zrobił. Ale jak widać, aktywność w Wandystanie polega głównie na sabotowaniu. Nie, nie bo nie i jeszcze raz nie! Tylko nie to! A to jest głupie! Tamto jest jeszcze głupsze! Tego nie zrobię! A w ogóle to nic nie napiszę!
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 09 Oct 2010 - 12:31:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET