> No właśnie chyba dlatego jest ten cały stan K.A. Jakby było komu
> głosować i, przede wszystkim, komu startować, to by się stan caf-
> ło i zrobiło klasyczne elekcje ChL i prezia. Swoją drogą nie ukrywam,
> że to moje marzenie :) No ale przy obecnym stanie państwa raczej
> małe są szanse na jego ziszczenie.
Nie da się uniknąć, że już trzech wandejczyków (większość populacji?) ogłasza publicznie, że marzy o wyborach na różne stołki, o aktywnym churale, o polityce itd. Ale jakoś to nie idzie, jest nas zbyt mało. To marzenie trzeba odłożyć. Wiemy, że nie jesteśmy, przynajmniej aktualnie, nic z tym zrobić. Udzielając się w Morvanie niedawno przyszła mi na myśl taka konstrukcja, że - skoro jest jakiś jeden lider - to być może pozostałą garstka powinna się skupić wokół lidera i zająć stanowiska, każdy jakieś swoje i otrzymać zadania do wykonania. Możemy się skupić wokół prezydenta jako komisarze ludowi. Albo inaczej.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 09 Oct 2010 - 11:46:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET