> Świeckie słowa, drogi towarzyszu. Problem leży w tym, że łatwo
> powiedzieć, a trudniej ludzi do aktywności zagonić.
No właśnie ja tego tak do końca nie rozumiem. To jest tak, jakbyście nagle mi w połowie wypowiedzi zaczęli buczeć, trzaskać i kwiczeć. Ja np. wygenerowałem gazetę, udzielam się w Morvanie, nie pozwalając zasnąć tam Radzieckiemu na amen, a teraz mam zamiar rozbudować LUW o kolejny instytut, który - co może bardziej intrygujące - będzie oferował konkretne wykłady! A towarzysze, jak rozumiem, mają teraz czasu więcej, bo chyba sesja poprawkowa się już skończyła?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Sat 09 Oct 2010 - 11:32:25 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET