Korzystając z wolnej chwili, łypiąc okiem, czy przypadkiem ktoś mnie nie nakryje na wykorzystywaniu służbowego netebooka w "takich celch" - jak bym conajmniej wykorzystywał niesłużbowo córkę prezesa jako asystentkę w obrzezaniu portiera w kiblu - chciałbym napisać, że ja faktycznie uważam, iż wówczas mogłoby być lepiej. Zdecydowanie! Co więcej, coraz bardziej się nastawiam negatywnie do aktualnego stanu serwera i stron, widząc w nich raczej nowotwór, pasożyt, jaki trzeba koniecznie usunąć. Co więcej, zaczyna mnie drażnić takie amatorskie podejście do mikronacji, że niby to gra, społeczność internetowa. Wolałbym chyba - bo pewności tu nie mam jeszcze - w tą stronę mnie jakoś przyciąga, większej radykalizacji. Że mikronacja to nie jest żadna społeczność, ale po prostu kraj, który istnieje wyłącznie w sieci. Czy towarzysze czują różnicę? Z takiej perspektywy tym bardziej nie mogę zrozumieć tego burdelu ze stronami i systemami. Kurwa, po prostu się mi to nie podoba. Tracę do tego cierpliwość.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 08 Oct 2010 - 04:45:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET