Cos mi towarzysz jakoś tak nagle zaczął zajeżdżać reakcjonistą...
>> To już wasze radosne konfabulacje na które, szczerze powiedziawszy,
>> nie mam ochoty odpowiadać.
>
> Ale przecież nie nacisnąłem Was zbyt mocno! Ba, w ogóle Was nie dotknąłem!
Nie, ale mogliście.
-- Palpatyn Zgonarcha LepkiReceived on Thu 07 Oct 2010 - 14:41:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET