Re: Wandystan: co tu tak cicho?

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 7 Oct 2010 22:09:27 +0200


W dniu 7 października 2010 20:41 użytkownik Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com> napisał:

> No tak, ale jednak wykazanie własnej inicjatywy i napisanie jako
> pierwszy czegos od siebie wymaga niezaprzeczalnie więcej wysiłku...

W normalnych okolicznościach przyznałbym towarzyszowi rację. Ale jeżeli towarzysz przyglądnie się uważniej pierwszemu postowi tego wątku, postowi który został "napisany i wysłany jako pierwszy", to być może towarzysz dojdzie jednak do wniosku, że w pewnych sytuacjach, czasami jednak stwierdzenie towarzysza nie koniecznie musi być w pełni prawdziwe.

> Nie grożę!

Na grożeszcz! Wspaniałto okej!

> Ja tylko zauważam pewną stałą prawidłowość występującą w przyrodzie;)

Być może, całkiem to możliwe. Czy towarzysz mógłby szerzej rozwinąć tę wypowiedź? Obawiam się, że zależnie od definicji przyrody można mieć pewne wątpliwości, czy faktycznie występują tego typu prawidłowości.

> Niczego nie słucham, ewentualnie cos z jutuba puszcze jak mnie wkurwi
> szum wiatraczka...

O!

To czy towarzysz nie mógłby jednak puścić czegoś w strumień? Nawet z jutupa?

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Thu 07 Oct 2010 - 13:21:43 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET