> No tak, ale jednak wykazanie własnej inicjatywy i napisanie jako
> pierwszy czegos od siebie wymaga niezaprzeczalnie więcej wysiłku...
W normalnych okolicznościach przyznałbym towarzyszowi rację. Ale jeżeli towarzysz przyglądnie się uważniej pierwszemu postowi tego wątku, postowi który został "napisany i wysłany jako pierwszy", to być może towarzysz dojdzie jednak do wniosku, że w pewnych sytuacjach, czasami jednak stwierdzenie towarzysza nie koniecznie musi być w pełni prawdziwe.
> Nie grożę!
Na grożeszcz! Wspaniałto okej!
> Ja tylko zauważam pewną stałą prawidłowość występującą w przyrodzie;)
Być może, całkiem to możliwe. Czy towarzysz mógłby szerzej rozwinąć tę wypowiedź? Obawiam się, że zależnie od definicji przyrody można mieć pewne wątpliwości, czy faktycznie występują tego typu prawidłowości.
> Niczego nie słucham, ewentualnie cos z jutuba puszcze jak mnie wkurwi
> szum wiatraczka...
O!
To czy towarzysz nie mógłby jednak puścić czegoś w strumień? Nawet z jutupa?
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Thu 07 Oct 2010 - 13:21:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET