Ja tam za polityką nie zbytnio nie przepadam. Ja tam jestem bardziej o
robienia awantur itp. :P
>
>> Przyznam, że chciałem sobie to gazetkę wydrukować ponieważ strasznie
>> nie lubię czytać przez komputer lubię przerzucać kartki i nawet
>> szybszej mi się czyta.
>
> To możecie mieć problem tej natury, że marginesy są zerowe, a na to
> drukarka może narzekać. Ale bądźmy dobrej myśli.
>
>> Ale niestety w moje drukarce skończył się tusz.
>
> W sumie to by szkoda go marnować na takie badziewia.
>
>> Więc nie zebrałem się jeszcze to przeczytana ale przejrzałem i narażę
>> wydaje się czonki są poprawnie i obrazki też.
>
> No to dobrze!
Już sobie poradziłem z tym problem, i jak to się mówi "myślenie nie
boli" wystardziło zacznać i skopować do worda :P
>
>> To chyba jest zadanie dla SB.
>
> Niekoniecznie. Wyprawa, obok agentów SB, ma w swym składzie ludzi
> nauki, dziennikarzy, techników kryminalistycznych, analityków genomu i
> genogramu, także gangreny, analizatorów i antenatorów różnych
> specjalności, przedstawicieli przemysłu włókienniczego, producentów
> guzików, galwanizatorów, traktorzystów, kucharza i puzonistę.
>
>> Choć mam jakiś kontakt z jakimś
>> Scholadzikiem mogę się spytasz jak tam ma się scholadia.
>
> O! To się może przydać! To jest sprawa dla SB!
>
>> Jeżeli chodzi o prawo... to ja chyba się nie nadaje nie potrafie pisać
>> ustaw. Ubolewam na tym po nie mogłem napisać ustawy reformy, którą
>> proponowałem ale niestety została zmieszana z błotem i nić nie wyszło
>> a szkoda..
>
> No właśnie. Jakoś wszyscy łatwo wszystko mieszają z błotem.
Głownie beton :P
>
>> Mi się wydaję, że dyskusję na LDMW elita nasza droga jest już zmęczona
>> i nie mają też zbytnio pomysłu o czym tutaj można dyskutować więc może
>> faktyczne jest tędy droga aby zacząć dyskutować na forach lub LD
>> innych państw ale podkreślać właśnie indywidualności Wandystanu i jego
>> Obywateli i w ten sposób pokazywać innym państwo, że Wandystan żyje i
>> ma się dobrze mimo swojego kryzysu.
>
> Jest to właśnie jeden z aspektów tej propozycji. Z jednej strony
> pozwala się wdać w dyskusję z kimś nowym, świeżym, dotychczas jeszcze
> nie znanym, bądź znanym słabo, a z drugiej pokazuje, że choć w
> Wandystanie bida, to jednak nie jest tak źle, skoro Wandejczycy tu i
> tam się pojawiają. Ten aspekt pokazania, że wciąż żyjemy, że jeszcze
> nie zdechliśmy, mógłby mieć delikatny walor motywacyjny dla
> Wandejczyka, ale czy tak faktycznie będzie?
Ja tam jestem dobrej myśli. Ale na pewno trzeba spróbować ;)
>
>> Ja bym jeszcze dorzucił gospodarkę ale bez dobrze działającej systemu,
>> nie ma co z tym ruszać ;(
>
> No byłoby fajnie, przy czym gospodarka zależy jakoś od systemu
> informatycznego i jeśli miałaby na nim bazować, to najpierw musimy
> poczekać na ten cud.
>
>> Musie przyznasz nigdy by się nie spodziewał, że Tow. jest zdolny aż to
>> takie refleksy. Ale zgadzam się Tow., że my stoimy w miejscu ale my
>> staliśmy w miejscu od dawna. Było to spowodowanie za bardzo radykalnym
>> poglądów, które nie pozwalały nam idź dalej po zawsze wracaliśmy to
>> tego co było.
>>
>> Moim zdaniem moment przestana się poruszana do przodu jest, kilka dni
>> albo tygodni po utworzeniu przez Tow. Khanda ustaw Kodeks władzy
>> cywilnej, która była trochę niestety spóźniona ale bardzo dobrą
>> inicjatywą. Tylko niestety nie potrafimy wykorzystać szansy, żeby znów
>> stać się aktywnym państwem, które idzie z duchem czasu i potrafi się
>> przystosować do zmiany wymagań.
>
> Akurat mnie wtedy nie było. Teraz można mi zarzucać, że wytykam,
> krytykuję, ale jak trza było planować i decydować, to jakoś aktywny
> nie byłem. Trudno. Mnie się te właśnie zmiany w naszym prawodawstwie,
> o jakich towarzysz wspomina, bardzo nie podobają. Upchnięcie setki
> spraw do jednej ustawy może i jest bardziej realowe, i ciekawe, ale
> utrudnia poprawianie poszczególnych paragrafów, a nawet zapoznanie się
> z całością, że nie wspomnę o tym, iż zabiera całą frajdę z tworzenia
> pojedynczych ustaw dla pojedynczej sprawy.
Ja tam ten kodeks przeczytałem od blachy do blachy
> Wówczas też coś się
> podziało z konstytucją i pojawiły się te zapisy, wtedy lub później, o
> tych sędziach. W sumie Wandystan pod wpływem Khanda i paru tam jeszcze
> osób zmienił się z oazy demokracji na jakieś takie bardziej
> monarchofaszystowskie coś. Na pewno było to ciekawe, interesujące i
> jeżeli już ktoś miał taką wizję i siłę do jej urzeczywistnienia, to
> dla czego nie. Ale czy to z tego powodu, czy innego, wówczas zaczęło
> się też psuć bardziej ogólnie i te wszystkie przepisy, cała ta jebana
> reforma, długo nie cieszyła poprawnym funkcjonowaniem. A mnie, jak się
> pojawiłem ponownie, mocno zniechęcała do czegokolwiek. Takie miałem
> wrażenie wówczas. Nawet nie mogłem odszukać stosownych zapisów w tym
> kodeksie władzy, kiedy mi proponowano stołek komisarza ludowego, więc
> wolałem oddać pole do zabawy amatorom długich kodeksów i biurokracji.
Ja tam nie miałem problemu z od szukaniem ale pewnie było to
spowodowanie przeczytaniem tego w całości.
>
>> Ale nie tylko to, nie potrafimy też się porządnie wypromować swojego
>> państwa w świecie zewnętrznym, państwo, które zaprasza innych już
>> trochę mieszkających w innych państwach nie może liczyć na sukces i na
>> powrót zawrotnego tempa rozwoju. Takie zabiegi to tylko reanimacja
>> konającego. Nam są potrzebny naprawdę świeci ludzie, który woglę
>> jeszcze dokończa nie rozumieją słowa mikronacja tylko dzięki takim
>> możemy wrócić do dawniej albo wręć większej aktywności i znów stać się
>> jednym z liczących się państw.
>
> Towarzyszu, to zatem jak, skąd i kiedy brać tych zupełnie nowych, co
> by to wcześniej w mikronacjach nie bawili, a zarazem doznaliby wzwodu
> w Wandystanie już od pierwszego dnia?
Promocja i jeszcze raz promocja. tylko nie ma pomysłu jakby ona miała
wyglądasz :P
>
>>
-- Pozdrawiam Jan Magov-ZaorskiReceived on Sat 02 Oct 2010 - 14:02:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET