Re: Wandystan: socjalizm w mikronacjach

From: Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 26 Sep 2010 21:56:43 +0200


W dniu 26 września 2010 16:18 użytkownik Jan Zaorski <zaorski1_usunto_at_gmail.com> napisał:

> Bywają takie okresy nie zależne kiedy się po prostu znika. I doskonale
> też to rozumiem. Faktycznie było miło jakby się mógł do czego wracasz
> :).

Dla tego warto powalczyć o ten Wandystan, jak się już tu jest :)

> Ja tam mówiłem często, że nowy nie mają punktu zaczepienia moim
> zdaniem takim punktem może być gospodarka. Po ja sam na początku przez
> pół roku bawiłem się gospodarką dopiero po tym czasie zacząłem
> aktywniej się udzielać na LDMW.

Ach, towarzysz pokazuje jeszcze inny wzorzec bytności w mikronacjach. Jedni skrzeczą że polityka, polityka i polityka, inni zaś skrzeczą o dowcipach, happeningach, inicjatywach. A Wy, proszę, system i system. Co człek to co innego. I dobrze, tak ma być. Przy okazji, uwaga słuszna. Jak na razie, nowi nie mają tu co robić. Być może łatwiej jest już rozkręcić tę politykę, ale czy to by kogoś przyciągało? Wszak krajów jak psów i w każdym jest polityka znacznie ciekawsza, niż u nas.

> Przyznam, że chciałem sobie to gazetkę wydrukować ponieważ strasznie
> nie lubię czytać przez komputer lubię przerzucać kartki i nawet
> szybszej mi się czyta.

To możecie mieć problem tej natury, że marginesy są zerowe, a na to drukarka może narzekać. Ale bądźmy dobrej myśli.

> Ale niestety w moje drukarce skończył się tusz.

W sumie to by szkoda go marnować na takie badziewia.

> Więc nie zebrałem się jeszcze to przeczytana ale przejrzałem i narażę
> wydaje się czonki są poprawnie i obrazki też.

No to dobrze!

> To chyba jest zadanie dla SB.

Niekoniecznie. Wyprawa, obok agentów SB, ma w swym składzie ludzi nauki, dziennikarzy, techników kryminalistycznych, analityków genomu i genogramu, także gangreny, analizatorów i antenatorów różnych specjalności, przedstawicieli przemysłu włókienniczego, producentów guzików, galwanizatorów, traktorzystów, kucharza i puzonistę.

> Choć mam jakiś kontakt z jakimś
> Scholadzikiem mogę się spytasz jak tam ma się scholadia.

O! To się może przydać! To jest sprawa dla SB!

> Jeżeli chodzi o prawo... to ja chyba się nie nadaje nie potrafie pisać
> ustaw. Ubolewam na tym po nie mogłem napisać ustawy reformy, którą
> proponowałem ale niestety została zmieszana z błotem i nić nie wyszło
> a szkoda..

No właśnie. Jakoś wszyscy łatwo wszystko mieszają z błotem.

> Mi się wydaję, że dyskusję na LDMW elita nasza droga jest już zmęczona
> i nie mają też zbytnio pomysłu o czym tutaj można dyskutować więc może
> faktyczne jest tędy droga aby zacząć dyskutować na forach lub LD
> innych państw ale podkreślać właśnie indywidualności Wandystanu i jego
> Obywateli i w ten sposób pokazywać innym państwo, że Wandystan żyje i
> ma się dobrze mimo swojego kryzysu.

Jest to właśnie jeden z aspektów tej propozycji. Z jednej strony pozwala się wdać w dyskusję z kimś nowym, świeżym, dotychczas jeszcze nie znanym, bądź znanym słabo, a z drugiej pokazuje, że choć w Wandystanie bida, to jednak nie jest tak źle, skoro Wandejczycy tu i tam się pojawiają. Ten aspekt pokazania, że wciąż żyjemy, że jeszcze nie zdechliśmy, mógłby mieć delikatny walor motywacyjny dla Wandejczyka, ale czy tak faktycznie będzie?

> Ja bym jeszcze dorzucił gospodarkę ale bez dobrze działającej systemu,
> nie ma co z tym ruszać ;(

No byłoby fajnie, przy czym gospodarka zależy jakoś od systemu informatycznego i jeśli miałaby na nim bazować, to najpierw musimy poczekać na ten cud.

> Musie przyznasz nigdy by się nie spodziewał, że Tow. jest zdolny aż to
> takie refleksy. Ale zgadzam się Tow., że my stoimy w miejscu ale my
> staliśmy w miejscu od dawna. Było to spowodowanie za bardzo radykalnym
> poglądów, które nie pozwalały nam idź dalej po zawsze wracaliśmy to
> tego co było.
>
> Moim zdaniem moment przestana się poruszana do przodu jest, kilka dni
> albo tygodni po utworzeniu przez Tow. Khanda ustaw Kodeks władzy
> cywilnej, która była trochę niestety spóźniona ale bardzo dobrą
> inicjatywą. Tylko niestety nie potrafimy wykorzystać szansy, żeby znów
> stać się aktywnym państwem, które idzie z duchem czasu i potrafi się
> przystosować do zmiany wymagań.

Akurat mnie wtedy nie było. Teraz można mi zarzucać, że wytykam, krytykuję, ale jak trza było planować i decydować, to jakoś aktywny nie byłem. Trudno. Mnie się te właśnie zmiany w naszym prawodawstwie, o jakich towarzysz wspomina, bardzo nie podobają. Upchnięcie setki spraw do jednej ustawy może i jest bardziej realowe, i ciekawe, ale utrudnia poprawianie poszczególnych paragrafów, a nawet zapoznanie się z całością, że nie wspomnę o tym, iż zabiera całą frajdę z tworzenia pojedynczych ustaw dla pojedynczej sprawy. Wówczas też coś się podziało z konstytucją i pojawiły się te zapisy, wtedy lub później, o tych sędziach. W sumie Wandystan pod wpływem Khanda i paru tam jeszcze osób zmienił się z oazy demokracji na jakieś takie bardziej monarchofaszystowskie coś. Na pewno było to ciekawe, interesujące i jeżeli już ktoś miał taką wizję i siłę do jej urzeczywistnienia, to dla czego nie. Ale czy to z tego powodu, czy innego, wówczas zaczęło się też psuć bardziej ogólnie i te wszystkie przepisy, cała ta jebana reforma, długo nie cieszyła poprawnym funkcjonowaniem. A mnie, jak się pojawiłem ponownie, mocno zniechęcała do czegokolwiek. Takie miałem wrażenie wówczas. Nawet nie mogłem odszukać stosownych zapisów w tym kodeksie władzy, kiedy mi proponowano stołek komisarza ludowego, więc wolałem oddać pole do zabawy amatorom długich kodeksów i biurokracji.

>  Ale nie tylko to, nie potrafimy też się porządnie wypromować swojego
> państwa w świecie zewnętrznym, państwo, które zaprasza innych już
> trochę mieszkających w innych państwach nie może liczyć na sukces i na
> powrót zawrotnego tempa rozwoju. Takie zabiegi to tylko reanimacja
> konającego. Nam są potrzebny naprawdę świeci ludzie, który woglę
> jeszcze dokończa nie rozumieją słowa mikronacja tylko dzięki takim
> możemy wrócić do dawniej albo wręć większej aktywności i znów stać się
> jednym z liczących się państw.

Towarzyszu, to zatem jak, skąd i kiedy brać tych zupełnie nowych, co by to wcześniej w mikronacjach nie bawili, a zarazem doznaliby wzwodu w Wandystanie już od pierwszego dnia?

>
> Ale mam wiarę, że jeszcze będzie dobrze, po w końcu nie ma tego złego
> co by na dobre nie wyszło ;)

Oby. Oby.

PS. Wasze ostatnie zdanie to jakiś taki powiew optymizmu na LDMW?

-- 
Towarzysz Struszyński,
gg: 12777250
Received on Sun 26 Sep 2010 - 12:56:49 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET