> W Precelkhandzie widziano, jak ze studzienki kanalizacyjnej wyszedł
> pewien Sarmata przebrany za kloszarda, następnie przebrał się za oponę
> zimową i przetoczył ulicą Khanda kilka przecznic, gdzie znowu się
> przebrał, tym razem za znak drogowy i stoi tam tak bez ruchu nadal.
> Łatwo poznać, jak się podejdzie bliżej i się go przestraszy, np.
> strzelając z nadmuchanej torby papierowej tuż przy nim, albo
> niespodziewanie krzyknąwszy, tudzież za pośrednictwem kopniaka. Trudno
> powiedzieć czy to szpieg, uchodźca, wariat, czy zamachowiec-samobójca
> niewypał. Sugeruję, że SB powinna się temu bliżej przyjrzeć,
> aczkolwiek SB zrobi co uzna za stosowne zrobić.
>
Powiedzmy wprost - SB dostała propozycję pracy w KS, bo nowy książę chciałby konkretnych inwigilatorów, a u nas nie mieli już kogo inwigilować, zaczynali nagrywać samych siebie i później składać to jako donosy.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Fri 24 Sep 2010 - 07:23:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET