> Ponawiam prośbę o zadeklarowanie się, kto kiedy może pojawić się
> na spotkaniu dotyczącym... hmm... generalnie bliskiej przyszłości,
> które odbyło by się na #wandystan. Jak ktoś w ogóle nie może, nie-
> chaj też zakomunikuje w tym miejscu, pomyślimy i o tym.
>
> Proszę o nie olewanie tego apelu i nie zaśmiecanie tego konkretnego
> wątku, bo to naprawdę witalne dla całego MW sprawy.
Klimat tu panuje taki, że każdy winien napisać "spierdalaj", "sam się tam pojaw", względnie w innym stylu. Ja nie widzę sensu w spotykaniu się na #wandystan aby pogadać o przyszłości wandystanu. Przecież, do cholery, mamy wszyscy maile, mamy LDMW, piszemy tutaj. Jeżeli ktoś ma jakiś konkretny pomysł, niech po prostu wali. Co prawda dyskutować chciał tow. Perun, ale tow. Pupka go zjechał i zablokował, że niby ma złe trampki, z owsikami w dodatku. Jeżeli tak miałoby to spotkanie wyglądać, to byłaby to strata czasu. Zresztą, jak dobrze na ircu/czasie można wygarnąć jakieś pomysły? Nie zbyt to komfortowy do tego środek komunikacji. Chyba że chcecie oznajmić oficjalne zamknięcie serwera i likwidację grupy dyskusyjnej LDMW. Albo gorzej, że niby to mielibyśmy się dołączyć jako prowincja do jakiegoś innego kraju, np. Republiki Koziej Dupy Pod Grodziskiem. Jeżeli już rozważać jakieś formalne scalenie się z czymś innym, to ja bym jako jedyną możliwość preferował zagraniczną mikronację, a nie żaden syf z polskojęzycznego bagna. Ach, gdyby tak we francuskich, czy włoskich, albo brytyjskich mikronacjach pojawił się Wandystan i krok po kroku przerabiał te obce twory na republiki ludowe, tudzież na smętne i depresyjne pustkowia rozprawiające o wandokalipsie... ach, byłoby cudownie. Lecz cóż, prawda jest taka, że po tym dadaistycznym wstępie, który ma tylko znużyć czytelnika i skierować jego myśli gdzieś tam, gdzie nie powinny się kierować, pragnę zaznaczyć, że ja cały czas zazwyczaj zapierdalam i ewentualne spotkania po głupich ircach łatwo mogą mnie ominąć. Proponuję godziny nie późniejsze, niż 23:00 ale nie wcześniejsze, niż 18:00. Wydaje się, że nawet i to było dadaistycznym żartem z każdego, kto ten list czyta. Bowiem takie okienko czasowe podają prawie wszyscy moi przedmówcy.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 12777250Received on Fri 17 Sep 2010 - 13:42:29 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET