> Robimy konkretny plan czy wódkę pijemy do lustra?
Perun, słońce, zauważyłem dwie rzeczy: 1) wbrew pozorom myślisz, bo te punkty nie są bez sensu, ale 2) z całą pewnością masz owsiki w swej zacnej sempiternie, bo to są rzeczy, które przedyskutować trzeba, jedne publicznie, inne niepublicznie (nawet chuj z tą niepublicznością), ale przede wszystkim, to mamy tylko mroczne przepowiednie o wandokalipsie, nie wiemy kiedy nastąpi, ani jak wyglądać będzie, więc jak możemy planować zawczasu co będziemy po niej w szczegó- łach robić? Wiemy, czy przeżyjemy? Wiemy, z czym zostaniemy na pobojowisku, zakładając że w ogóle z czymkolwiek? Więc APELUJĘ do Was, Perun i do wszystkich — pacjencji żesz no!
-- Mein Dragor APReceived on Wed 15 Sep 2010 - 10:00:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET