Kilka miesięcy temu prominentni działacze partyjni ujawnili, że zgodnie z przewidywaniami wandejskich naukowców, spodziewać się możemy niebawem wandokalipsy.
Od tego momentu zwodzono nas, w tym mnie, p.o. prezydenta MW, który aktywny kiepsko, ale nie odwołany z urzędu. Do tej pory niewiele wiem o wandokalipsie, mam również wrażenie, że zjawisko to, jest wymysłem lub planowanym przewrotem, m.in. ze względu na brak konkretnych informacji, jakie powinny być przedstawione najważniejszym urzędnikom państwowym.
Dlatego publicznie domagam się przedstawienia Ludowi - choćby w formie niepublicznej, prywatnej korespondencji dla zainteresowanych i potencjalnie zainteresowanych, nadchodzących wydarzeń. Jeśli są nieuchronne, jeśli trzeba kopać rowy przeciwczołgowe, gromadzić antirad, albo w jakikolwiek inny sposób pomóc innym i sobie, powiedzcie nam to! Bo mam wrażenie, że w oczekiwaniu na nowy początek wszyscy poszliśmy na wódkę, granice same się rozlazły, zachód Mandragoratu zasiedlają dzicy fanatycy religijni z Al Rajnu, a my tu gadu gadu o końcu świata.
Koniec świata już nastąpił!
-- Anarchia Napalm Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 13 Sep 2010 - 09:56:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET