Re: Wandystan: Wandejski Klub Książki: Epifania wikarego Trzaski

From: Palpatyn Zgonarcha Lepki <pzlepki_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 24 Aug 2010 15:12:46 +0200


> Aj tam, aj tam. Jak już przy opowiadaniu o gustach jesteśmy, to ja na ten
> przykład nie lubię kiepskich książek, a lubię te dobre, o. I tak dobre fanta-
> sy wymiata, a ssące nie robi nic innego jak tylko ssie.

Nie ma ssącego fantazy prócz wyjątków potwierdzających regułę!

> Podobnie z sci-fi:
> jestem wielkim miłośnikiem choćby Lema, ale większość pomniejszych
> autorów to zwykłe grafomańskie ścierwo.

Większość s-f w ogóle to grafomaństwo i ogólnie ten gatunek ssie niepomiernie.

> > (...)
> > powieści "Akty Caine`a" (Jak na mój gust powinno być Akta Caine`a ale
> > mniejsza)
>
> To zależy. A Caine się rozbiera? :)

No właśnie niby tak i to w cale nie jakoś rzadko. Niemniej nie jest to tematem przewodnim...

> > Tak wiec szufladki są be!
>
> A nawet ce!

I są do de!

--
Palpatyn Zgonarcha Lepki
Received on Tue 24 Aug 2010 - 06:12:50 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET