> Otóż tak się składa że stru lubi s-f ale nie znosi
> fantazy ja natomiast całkowicie odwrotnie.
Aj tam, aj tam. Jak już przy opowiadaniu o gustach jesteśmy, to ja na ten przykład nie lubię kiepskich książek, a lubię te dobre, o. I tak dobre fantasy wymiata, a ssące nie robi nic innego jak tylko ssie. Podobnie z sci-fi: jestem wielkim miłośnikiem choćby Lema, ale większość pomniejszych autorów to zwykłe grafomańskie ścierwo.
> (...)
> powieści "Akty Caine`a" (Jak na mój gust powinno być Akta Caine`a ale
> mniejsza)
To zależy. A Caine się rozbiera? :)
> Tak wiec szufladki sÄ… be!
A nawet ce!
-- Aloise PupqaReceived on Tue 24 Aug 2010 - 05:19:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET