Natomiast towarzyszu Lepki, toż przejmować się nie trzeba. Ja tam mimo wszystko do luksusów nie przywykłem, a tak przynajmniej zobaczę prawdziwy wygląd Wandystanu, a nie przygotowany i odświeżony jak akurat ktoś się pojawił ;)
Tak czy siak towarzysze- dziękuję za przywitanie! Zwłaszcza ta wódka mnie ucieszyła ;)
-- Mikołaj WiśnickiReceived on Tue 17 Aug 2010 - 15:49:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET