Rozumiem że tej baby na samym początku nie widziałeś?
> Obawiam się, że to Wy traktujecie to na poważnie. Moje podejście do
> sprawy chyba jednoznacznie pokazuje, co o tym myślę i jak to traktuję.
> Oczywiście, w sytuacji wyboru Kaczyńskiego, nie będzie pierwszej damy
> i nie sądzę, aby towarzysz poważnie myślał o dokopsowaniu na szybko
> jakiejś kobiety np. z agencji towarzyskiej (skoro uroda jest tutaj
> istotna), czy skąd kolwiek.
Eh fakt że nie znam się na protokole dyplomatycznym, ale w związku z zaistniałą interesującą sytuacją w tej części się z nim zapoznałem i jest jak mówię.
> W rzeczywistości nie idzie o żonatość czy
> też kawalerskość - co brzmi ładniej - prezydenta, lecz o to, co jak
> bardzo ów człowiek może Polsce zaszkodzić. Bo do tego się sprowadzają
> wybory: wybór mniejszego zła. Także z perspektywy Unii Europejskiej,
> bo zdaje się, że wybrany teraz prezydent przejmie przewodniczenie UE
> już niebawem. Jeżeli towarzysz już wybrał, to znakomicie. Ja też już
> wybrałem i nie mam zamiaru z tego powodu wyzywać Was od żałosnych ani
> zmieniać formy zwrotu z "Wy" na "ty".
Trzeba było sobie darować wątek o kocie bo po pierwszych postach stał się nudny i ciągnięcie go dalej znamionuje że jednak traktujecie poważnie ten wątek i uwzględniacie go w wybieraniu mniejszego zła co jest żałosne. Co do prezydencji to LOL chyba nie wiecie co to Rada Unii Europejskiej:) Tym zajmuje się tylko rząd towarzyszu. Wasza ignoracja na tym polu niestety nasuwa mi wniosek że towarzysz po prostu gówno wie o polityce i utwierdza w przekonaniu że towarzysz decyduje własnie ze względu na kuwety.
-- Palpatyn Zgonarcha LepkiReceived on Fri 02 Jul 2010 - 12:51:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET